ZAKUPY

Prezentownik / Sarenza&Kupon.pl

Jak często wspominam trochę słabo u mnie z organizacją, ale wiem i walczę, żeby się nieco ogarnąć. Staram się więcej zapisywać, to chyba najlepsza metoda, a dzięki blogowi mam wirtualny też pamiętniczek, który zawsze przypomni i zweryfikuje plany. Dziś rozpoczynam serię, w której pokażę Wam propozycje prezentów. Czas pędzi nieubłaganie, a najgorsze co można sobie zrobić, zamiast spokojnie wejść w świąteczny okres, to stresować się przygotowaniami i biegać po galerii handlowej w poszukiwaniu podarków.

Chcąc wybrać wartościowe produkty, trzeba się liczyć, że może być ciężko kupić wszystko w jednym miesiącu, więc warto już teraz usiąść z kubkiem kawy/herbaty, przeliczyć kasę i stworzyć listę zakupów. W międzyczasie może okazać się, że interesująca nas rzecz została przeceniona czy pojawiła się okresowa zniżka, co w perspektywie obdarowania kilku osób daje sporą oszczędność. Nie jestem świąteczną romantyczką i jeżeli nie mam pewności czy mój wybór zadowoli daną osobę, to wolę po prostu zapytać. Nietrafiony prezent to strata pieniędzy i kłopot, bo nie wiadomo co z takim fantem później zrobić. W tamtym roku jasno powiedziałam najbliższym o swoich potrzebach – chciałam skórzany portfel i kosmetyczkę, bo zawsze szkoda było mi wydać na nie większą sumę, towarzyszą mi codziennie i ze względu na wysoką jakość nadal wyglądają bez zarzutu. Dzięki mamie mam torebkę od Zofii Chylak, teściowa fundnęła mi Emu (super mam kobietki w rodzinie) – rzeczy, które uwielbiam, a kosztują na tyle dużo, że ciągle zwlekałabym z zakupem. Zatem rodzinna zrzutka na buty czy torebkę jest super pomysłem i warto odpowiednio wcześnie przegadać sprawę.

Przygotowałam przegląd najfajniejszych (wg mnie) prezentów ze sklepu Sarenza. Celowałam w klasyczne rzeczy, które nie wyjdą z mody po sezonie. W świątecznej ofercie znajdziecie dużo bazowych produktów – kalosze Huntera, które w naszej szerokości geograficznej przydadzą się i latem i zimą, moje ulubione trampki Conversa czy skórzane dodatki, będące inwestycją na lata. Dzięki Sarenza kod rabatowy do 30 listopada za całe zakupy zapłacicie 20% mniej – może uda się już coś odhaczyć.

 

Mimo, że największe wyprzedaże teoretycznie zaczynają się dopiero po świętach, to dzięki kuponom można już teraz zapłacić mniej. Oferta codziennie jest aktualizowana, więc warto trzymać rękę na pulsie i wyłapywać najlepsze okazje. Bez względu na to czy planujecie kupić ubrania, kosmetyki czy elektronikę, to przed finalizacją zakupu zachęcam do zajrzenia na stronę Kupony.pl, aby sprawdzić, czy nie czeka na Was kod, który obniży wartość zamówienia. Poza tym są tam również informacje o rabatach aktualnie obowiązujących w sklepach, z których większość z nas korzysta. Zbiorczy newsletter jest wygodniejszy niż tracenie czasu na przeglądanie maili. Ziarnko do ziarnka, a za zaoszczędzoną kasę możecie kupić ekstra prezent dla siebie ;)

DLA NIEJ

dlaniej1

 

DLA NIEGO

dlaniego2

 

2 komentarze

  • Emilia

    Zazdroszczę Ci, że masz taka hmm jakby to ująć (?) postępową rodzinę :) również wolałabym dać i tak samo otrzymać jeden prezent ale taki, o którym marzę, ale np. Szkoda mi kasy ;) u mnie to chyba jednak nie przejdzie. Bo zawsze uparcie każdy kupuje coś od siebie i zazwyczaj jest to jakaś pierdoła. Jeszcze bardziej przeraża mnie fakt, że za 2-3 tygodnie zostanę mamą i szczerze boję się tego co znajdę pod choinką dla dziecka, bądź przy pierwszych odwiedzinach Gdy powiedziałam, że wolałabym pieniądze (niech to będzie nawet zrzutka) na coś konkretnego, co mam w zamiarze i tak kupić, a niekoniecznie jest to tania rzecz to spotkałam się ze srogim wzrokiem teściowej i nie tylko Chyba powinnam rozesłać link z Twoim postem do całej rodziny w ramach aluzji ☺️ Eh ale się uzewnętrzniłam ?! Pozdrawiam Cię serdecznie !
    • Soie

      Koniecznie :) Bardzo się cieszę, że miałaś ochotę napisać. Nie bez powodu mam miano największej zołzy w rodzinie :D No ale nie potrafię udawać i wszyscy już boją mi się coś kupować, wcześniej zawsze obgadujemy temat i każdy jest zadowolony. Nawet jak kilka razy wyjdziesz na niegrzeczną, to w końcu i teściowa dojdzie do podobnych wniosków. Przecież nie chodzi o to, żeby naciągać na drogie prezenty, ale niech każdy da po 5 dych do wspólnej puli i już zbierze się na coś konkretnego, a jak każdy kupi coś za 5 dych to masz stertę pierdół – wydatek taki sam, a efekt inny. Powodzenia w negocjacjach! :) Pozdrowienia, trzymajcie się zdrowo i oby wszystko pięknie się rozwiązało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.