Kupujemy prezenty

Czas mi tak przecieka przez palce, że gdyby nie kalendarz, myślałabym, że listopad dopiero się zaczyna, a nie jest w połowie. Na ogarnięcie świątecznych prezentów został w sumie ok. miesiąc plus jedna wypłata, więc wypadałoby się przygotować. Przy wyborze kieruje się tym, co sama chciałabym dostać, ale zawsze jest coś ‚ważniejszego’ do kupienia i odkładam, dlatego będzie to bardzo subiektywna lista, ale różnorodna, więc może komuś pomoże. Tym samym jeżeli na co dzień używacie perfum od Chanel, to nieładnie obdarować kogoś zestawem Rexona itd. W tamtym roku każdy znalazł pod choinką taki sam upominek, za to spersonalizowany i zrobiony z miłością (klik), w tym jeszcze nie wiem na co postawić, ale rozglądam się, a co ładnego mi wpadło w oko poniżej.

KSIĄŻKA

To jest zawsze dobre rozwiązanie i nawet jak nie trafimy idealnie w gust, odłożona na półkę może tak stać, aż ktoś z następnego pokolenia po nią sięgnie. Wybrałabym raczej album niż powieść, bo to można wypożyczyć i czytadła na bieżąco się kupuje podczas wizyt w Empiku. Na bloga Marty zaglądam od jakiegoś czasu i jestem zachwycona tym, co potrafi wyczarować nie używając mięsa i produktów zwierzęcych, absolutny numer 1 w wege kuchni. Kilka dni temu miała premierę książka, z piękną okładką i obstawiam w ciemno, że równie piękną zawartością. Chciałabym mieć i nawet jak mi Mikołaj nie przyniesie, to sobie kupię, a co :) A jak ktoś nie jest przekonany, że warzywa można pokochać, to wszyscy kochają słodycze i kolejną pozycją (autorka również zaczynała od bloga i jest moim wypiekowym guru) są Moje Wypieki od Doroty Świątkowskiej, też macie ochotę na tę różową kulkę?

j

Dalej trochę ciężej, bo więcej teksu i pomyśleć trzeba, ale warto się uczyć i poznawać rożne punkty widzenia. Tu akurat kategoria, która mnie interesuje, ale jest mnóstwo albumów poświęconym innym zagadnieniom – muzyce i modzie np. Warto mieć, a raczej się nie kupuje, bo nie ma białej okładki jak książki Vogue, który służą jako tło do zdjęć na instagram ;)

hb

SZALIK

Otulaczy nigdy dość. Tuba Catalan od Ani Kuczyńskiej to już klasyk, ale przyda się i do skórzanej kurtki i do sukienki w chłodny letni wieczór. Monolog to świeża marka, ale ukierunkowana i bardzo spójna – w ofercie dużo ładnych rzeczy, ale skoro mowa o szalikach, to szary warkocz z owczej wełny nosiłabym z ogromną przyjemnością.

sz

WEŁNIANY SWETER

Jak już jesteśmy przy wełnie, to elementem, który każdemu się przyda, jest prosty sweter z cienkiej wełny. Niestety jak przejrzymy ofertę działów damskich polpularnych sieciówek: akryl, akryl, akryl z poliestrem. Naturalne materiały można znaleźć np. w COSie czy Benettonie, ale to już inna półka cenowa. Za to na dziale męskim(H&M), proszę bardzo. Proste góry – pierwszy z zawartością wełny w 78% drugi w 100% za ok. 100zł, w rozmiarze xs będzie świetnie wyglądał nawet na drobnej kobiecie. Wiadomo, wełna a wełna, to też różnica i ta za 500zł może wytrzymać więcej, ale to i tak lepsze rozwiązanie niż sztuczne włókna za kwotę często wyższą niż te, które pokazałam.

hmm

BIELIZNA

Pod męskim sweterkiem przydałaby się koronka. Tutaj zadanie jest nieco trudniejsze, bo trzeba delikwentkę pomierzyć. Jakoś zawsze łatwiej przychodzi kupienie tego co na wierzchu niż przysłowiowej pary majtek, więc jako prezent idealnie się nadaje. Jak już zdejmiecie wymiar, to piszcie do Magdy z LeFeminin, która uszyje Wam takie cuda jak na zdjęciu poniżej. Nie ma szans, żeby się nie ucieszyć.

b

BIŻUTERIA

Podeszłam do zadania kompleksowo – wełniany sweter, koronka pod spodem, a do tego wyjątkowa biżuteria. Prezenty na 3 lata :p Znudziła mi już się trochę moda na minimalizm i krótkie łańcuszki z kółeczkami, które można zauważyć na co drugiej szyi (chociaż jak ktoś nie ma, to czemu nie), za to zakochałam się w kamieniach od Mokave i ten szary bardzo mnie kusi.

collagemokave

SZLAFROK/RĘCZNIK

Są to rzeczy, które się zużywa i kupuje raczej przy okazji wyprzedaży. Potrzebne, ale takie na które szkoda kasy. Idealne na prezent. O bawełniany szlafrok trudno, tych poliestrowych cała masa, ale chociaż są mięciutkie, to skóra po kąpieli nie oddycha. Jeżeli macie więcej gotówki to jeszcze jest czas, żeby poszukać, ten jest z Westwing (ręcznik też) i zamówiony już teraz, trafi do Was do zapakowania akurat przed Gwiazdką.

szl

PORCELANA

W czasach, gdy zastawa stołowa w wielu domach pochodzi z Ikei, porcelana jest luksusem. W Pakamerze znalazłam kubki, które nie dość, że są  ładne, to jeszcze obdarowany może codziennie rano wypić z nich kawę i uśmiechnąć się, gdy o Was pomyśli. Urocze twarzyczki są od  Endedesign, a ‚papierowy’ kubek z Manufaktury Porcelany.

p

ETUI

Smartfony o ile są funkcjonalne i zgrabniejsze niż Nokia 3310, to tak samo delikatne i w sekundę można je zniszczyć rozbijając szybkę. Wrzucony do torebki możne porysować się o uścisków z kluczami albo po prostu zgnieść przy odrobinie niefrasobliwości. Dlatego konieczne jest etui, nie lubię plastikowych obudów, ale takim skórzanym ubrankiem na pewno bym nie pogardziła. Raramodo/ BRIGHT

e


Chciałoby się dużo, ale zasobność portfela, nie zawsze pozwala, żeby wszystkim kupić coś za ponad stówę, a byle czego nie ma sensu. W takim przypadku liczy się wyobraźnia i dobre chęci – ładnie zapakowane ciasteczka (TE są pyszne, polecam ;)) plus pachnąca herbata zawsze będą lepsze niż dezodorant z supermarketu. Także jakby ktoś chciał mi coś kupić, to proszę, zapraszam, zadanie ułatwione do granic możliwości ;) A ja czekam na Wasze pomysły, takie od serca najbardziej pożądane!