W KUCHNI

W kuchni – batony owsiane

Uwielbiam słodycze. Nie ma dla mnie zbyt dużej ilości czekolady czy lodów, jednak odkąd nieco zmodyfikowałam swój sposób odżywiania, staram się nie sięgać po sklepowe wytwory. Co więcej, zjedzenie snikersa nie daje już takiej frajdy jak kiedyś. Oczywiście bez przesady, każdy ma czasem gorszy dzień i zakopałby się z czekoladą pod kołdrą.
Nie zamierzam jednak odmawiać sobie przyjemności na co dzień i większość rzeczy przygotowuję w domu. Szukam, modyfikuję i ustalam jakie proporcje mi odpowiadają. Postanowiłam dzielić się w Wami tym co regularnie przyrządzam, zapewniam, że najczęściej będą to słodkości ;)’Batony’ owsiane to super sprawa. Warto wrzucić sobie ze dwa, no może trzy, do torebki, żeby w kryzysie nie rzucić się bezwartościowe produkty. Są smaczne; smaczniejsze, jeżeli dodacie do nich tylko to co lubicie. Jeżeli nie jecie żurawiny czy dyni, dodajcie wiórki kokosowe i pomarańczową skórkę, to ma być zamiennik, a nie kara.
Potrzebujemy:

2 dojrzałe banany
2 szklanki płatków owsianych
3 łyżki miodu
po garści waszych ulubionych dodatków – ja dodałam orzechy laskowe i ziemne, pestki dyni, sezam i żurawinę

IMG_0636Przygotowanie jest banalnie proste i zajmuje chwilę. Rozgniatamy banany, dodajemy resztę składników i mieszamy. Całość wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, u mnie keksówka. Wkładamy do piekarnika na 30minut (180 stopni). Kroimy po wystudzeniu i zabieramy ze sobą w świat (o ile coś zostanie;))

IMG_0648
SMACZNEGO!


7 komentarzy

  • Magdalena

    Dawno u Ciebie nie byłam ;) Zajrzałam, zobaczyłam fajny przepis i moje właśnie się pieką ;) Szybko, zdrowo, prosto no i mam nadzieję smacznie – tak lubię ;) Pozdrawiam!
  • Jay

    Wypróbowałam i tak jak byłam zachwycona pomysłem i łatwością przepisu, tak samo jestem zachwycona smakiem. Zrobiłam podwójną porcję z pestkami dyni, orzechami laskowymi oraz kawałkami truskawek. Zniknęły w jeden dzień, cała rodzinka się zajadała. Bardzo dziękuję, genialny przepis!
    • Soie

      Nie mam jakiegoś specjalnego planu żywieniowego. Wszystko w umiarkowanych ilościach, jak zjem coś niezdrowego chipsy czy czekoladę, to nie jem już kolacji, itd. Ostatnio sobie trochę poluzowałam (przecież są wakacje:p) i muszę zrzucić jakieś 2-3 kilo, więc jak się ogarnę to zrobię jakiś zbiorczy wpis i powiem co mi służy. Na pewno warto gotować i piec w domu, a jak masz ochotę na coś słodkiego to wybierz lody :)
  • Weronika

    Udało mi się to upiec przy siedmiomiesięcznej dość niezadowolonej dzisiaj Toli! A teraz, jak zasnęła mam nagrodę za cały cholernie trudny dzień.
    I mam rozgrzeszenie z kalorii, bo 8 wiercących się kilogramów nosiłam prawie cały dzień na rękach. Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.