Pij wodę, będziesz zdrowy!

Woda to życie, tak mówi mój sześcioletni syn i cieszę się, że tak myśli. Z resztą oboje z Kostkiem nie mają problemu z jej piciem i nie proszą nawet o inne napoje. Gorzej zawsze było ze mną i nigdy nie wyrobiłam w sobie takiego nawyku, ale skoro postanowiłam inaczej się odżywiać, to naturalnym było, że kwestią odpowiedniego nawodnienia organizmu również należałoby się zająć. Owszem, miałam lepsze momenty, ale ciągle daleko do regularności. Nie pomogła nawet wizyta w szpitalu z powodu kolki nerkowej – przysięgam, ból gorszy niż podczas porodu.

Dlaczego jeszcze tak mi na tym zależało i dlaczego warto sięgać po wodę?

  • zbyt mała ilość płynu skutkuje słabszym samopoczuciem, pojawiają się bóle głowy, a w następstwie trwałego odwodnienia choroby nerek, problemy z trawieniem i kłopoty z układem krążenia.
  •  usuwa toksyny z organizmu i przyspiesza metabolizm
  • poprawia wygląd skóry – cera jest lepiej nawilżona, grubsza i jędrniejsza, a zmarszczki mniej widoczne
  • wspomaga wchłanianie wartości odżywczych i reguluje pracę wszystkich narządów wewnętrznych
  • pomaga w odróżnieniu pragnienia od głodu, tym samym dostarczając odpowiednią ilość wody, mniej jemy i łatwiej utrzymać zgrabną sylwetkę

Na początku starałam się mieć zawsze zapas wody butelkowanej, bo do picia z prosto z kranu nie mogę się przekonać, a przegotowana nie jest dobra, więc to nie było ani wykonalne ani ekologiczne. Zainteresowałam się alternatywą w postaci butelek wielorazowych z filtrem węglowym – wybrałam butelkę i dzbanek od marki bobble i z ręką na sercu przyznaję, że to działa. Zawsze mam obok napełnioną butelkę i nawet nie wiem kiedy znika jej zawartość, a że napełnia się ją kranówką, to nie mam dla siebie wymówki. W kuchni stoi dzbanek i rano automatycznie wstawiam czajnik, aby zaparzyć kawę i nalewam szklankę wody, tak samo gdy przygotowuję posiłek dla rodziny. Filtry działają przez ok.2 miesiące, więc wychodzi taniej niż gdybym kupowała gotowy produkt, tu cena za litr to trochę ponad 30 groszy i ogromny ukłon w stronę środowiska. Na rynku jest kilka firm stosujących takie rozwiązanie, ale nie ukrywam, że lubię otaczać się ładnymi przedmiotami, a bobble ma świetny design, a wykorzystany plastik jest miękki i lekki, więc chętnie wrzucam butelkę do torebki. Woda ma czysty smak, bez żadnych domieszek, więc nie można tłumaczyć się, że się jej nie lubi, a jak wolicie doprawioną, to jest też opcja wrzucenia sobie do środka ulubionych dodatków. Dla mnie bomba i chyba będę musiała dokupić kolejne, bo chłopcy również są zachwyceni i zaczęły się bitwy ;)