Kulki mocy na dwa sposoby

Czy jest tu ktoś, kto nie robił/nie jadł jeszcze kulek mocy? Mój syn, jak tylko usłyszał, że zajadają się nimi piłkarze i dzięki wartościowemu jedzeniu mają siłę strzelać bramki, mimo wcześniejszej niechęci do zdrowych słodkości, stwierdził, że są przepyszne. Dorosłych łasuchów nie będzie trzeba raczej przekonywać dodatkowymi argumentami, bo to naprawdę świetna alternatywa dla batonów i cukierasów.

O ile wersję z daktylami testowałam wielokrotnie i niezależnie od dodatków były smaczne, tak bataty blendowane były po raz pierwszy. Została mi akurat połowa ziemniaka po czekoladowych lodach i trzeba było ją jakoś wykorzystać. Wyszły jednak cudownie kremowe i koniecznie musicie ich spróbować!

KULKI MOCY Z BATATA

  • pół upieczonego/ugotowanego batata
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • łyżka sezamu
  • łyżka miękkiego oleju kokosowego
  • łyżka syropu klonowego

Wrzucamy do miski i blendujemy na gładką masę. Następnie formujemy kulki i obtaczamy w wiórkach kokosowych. Dla bardziej cierpliwych polecam polecam do środka wcisnąć blanszowanego migdała, można też zrobić polewę z gorzkiej czekolady. Zamiast sezamu można dodać gotową pastę tahini albo masło orzechowe i pominąć olej kokosowy. Kombinujcie jak lubicie :)


KULKI MOCY Z DAKTYLI

  • pół szklanki daktyli (namaczamy na pół godziny we wrzątku)
  • pół szklanki orzechów
  • pół szklanki płatków owsianych
  • łyżka masła orzechowego
  • opcjonalnie: kakao, sezam, cynamon

Blendujemy po kolei dodając: orzechy, płatki, daktyle. Formujemy kulki i obtaczamy w wybranych dodatkach – u mnie sezam, ale świetne będą pokruszone orzechy albo kakao. Czekolada też ;)

Inspiracja do przepisów z tej i tej strony. Jeżeli macie własne wariacje na temat tych pralinek, dajcie znać, bo na pewno będę jeszcze eksperymentować.