RÓŻNOŚCI

Wzmacniajmy się. Filmy i seriale dla kobiet

Wybaczcie tę dyskryminację w tytule, oczywiście lista skierowana jest do każdego, ale ze względu na tematykę najbardziej trafi do kobiet właśnie. Zmagamy się z wieloma problemami, a już szczególnie po zostaniu rodzicem zaczynają się piętrzyć. Stajemy się samotne, pełne wątpliwości, często nie zaspokajamy podstawowych potrzeb i ciągle trzeba wybierać. Nie na zasadzie co zjeść na śniadanie, ale czy w ogóle zjeść czy w tym czasie umyć włosy. Te najtrudniejsze momenty są przejściowe i wszystko można sobie uregulować, ale to wraca i każda choroba, bunt czy osobiste problemy wywracają wszystko do góry nogami. Z rodziną jest różnie, z partnerem też nie zawsze się poukłada, ale kobieta zawsze musi być silna i sobie poradzić. Też jesteśmy tylko ludźmi i możemy się rozsypać. Zmęczyć, zniechęcić, nie widzieć sensu. Chciałabym, żebyście wiedziały, że to normalne. Można się jednak posklejać, nauczyć sztuki kintsugi i połączyć złotem, aby potem być jeszcze piękniejszą.


Przygotuję dla Was również listę książek, które mi pomogły, a tym czasem mam kilka filmów i seriali, które możecie obejrzeć w międzyczasie innych czynności. Przypadkiem się złożyło, że główne bohaterki grane są przez Julię Roberts i Charlize Theron, albo mam do nich słabość albo wybierają dobre role.

TULLY – ten film może nie podniesie Was zbytnio na duchu, jest trochę duszno i smutno. Jadnak mówi prawdę i możecie się z nim utożsamić. To dużo, gdy wydaje nam się, że tylko nasze życie jest beznadziejne. A może nie jest, tylko wystarczy sobie trochę odpuścić.

ERIN BROCKOVICH – kobieca siła w najczystszym wydaniu. Ma wiele wątków, w których każda z nas będzie mogła się przejrzeć – ciągle jesteśmy oceniane, szukamy równowagi, ufamy intuicji nawet, gdy rozum mówi, że nie warto.

DALEKA PÓŁNOC – o odwadze, wychodzeniu przed szereg, o tym jak trudno jest być silną kobietą w konformistycznym świecie zdominowanym przez mężczyzn. Tak wiele kobiet tkwi w toksycznych relacjach, ale nie oceniajcie ich, bo wcale nie tak łatwo o siebie zawalczyć.

JEDZ, MÓDL SIĘ, KOCHAJ – oglądałam ten film dawno temu, akurat w momencie, gdy moje życie się zmieniało. Wtedy uznałam, że to taka ładna bajeczka z naciąganymi sentencjami. Wszystko jednak ma swój czas, bo pojawił się ostatnio na Netflixie i okazuje się, że jest o mnie. No tyle, że nie rzuciłam wszystkiego i pracuję na tym, co mam. Kiedyś w to nie wierzyłam, ale rzeczywiście szczęście zależy tylko od nas.

THE LETDOWN – sama prawda o macierzyństwie. Uwielbiam takie naturalne seriale! Nawet jeśli momentami jest ciut przerysowany, to zobaczycie, że bezproblemowe dzieci są tylko na instagramie, a życie ma rożne odcienie.

PRACUJĄCE MAMY – podobna formuła jak wyżej, ale w nieco ostrzejszym wydaniu z mocniej zarysowanymi postaciami. Pewne postawy i decyzje mogą zaskakiwać, ale dobrze wiedzieć, że da się inaczej.


Oczywiście jak zawsze liczę na Wasze propozycje. Jesień nadciąga!

 

7 komentarzy

  • Anonim

    Też kocham Julię Roberts, Erin Brockovich i Jedz, Módl się, Kochaj to moje ulubione filmy.
    Bardzo lubię tez O chłopcu, który ujarzmił wiatr, o determinacji i dążeniu do celu, mimo niesprzyjających warunków i Nasze Noce o samotności i potrzebie bliskości drugiego człowieka, w każdej postaci.
  • Kasia

    Żadnego z tych filmów nie znam. Temat jest mi bliski i chetnie zobaczE .. w wolnej chwili…

    Polecam „Projektantkę” i „Boska Florence”. Piękne mądre filmy.
    Pierwszy o stawieniu czoła przeszłości i odwadze bycia sobą, drugi o mądrej miłości szerooooko rozumianej :)

  • e.

    A obejrzałaś w końcu „A bigger splash” (Nienasyceni), który tak Ci polecałam? Hę? ;)
    Ja bym jeszcze do tej listy dorzuciła „Phantom thread” (Nić widmo). Bardzo nieoczywisty i o pokrętnej ludzkiej naturze, tak kobiet, jak i mężczyzn. Poza tym jedno z moich ulubionych „Fargo” oraz – również w ich reżyserii, ale już bardziej mainstream’owe – „Tajne przez poufne”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.