Work hard & be nice to people

Ten tekst chodzi po głowie od kilku dni, ale odsuwałam go od siebie, bo wiem, że będzie pożywką dla tych, którzy lubią się internetowo wyżyć. Że brak mi dystansu, że nie radzę sobie z krytyką i że to przecież dla mojego dobra i niemniej jednak pozdrawiam. Jednakowoż mam również ogromną nadzieje, że trafi również do tych, którzy nie pozamieniali się na rozumki z Kubusiem Puchatkiem i następnym razem dwa razy się zastanowią, zanim coś napiszą.

Zacznę od tego, że jestem bardzo przygnębiona ogólną kondycją zarówno mediów, jak i ich odbiorców. W związku z tym absolutnie  nie jestem orędowniczką pokoju za wszelką cenę i jak najbardziej popieram mówienie głośno o tym, co złe, tępienie głupoty i hipokryzji. Nie ma we mnie przyzwolenia na bylejakość i bezmyślność. Mam jednak wybór – mogę obejrzeć Rozmowy w Toku albo poczytać książkę, zatrzymać się na portalu plotkarskim albo ulubionym blogu. Wy również taki wybór macie.

Nie jestem tylko odbiorcą treści, sama je tworze i trafiam do coraz szerszego grona odbiorców. Życie to nie bajka i nie zawsze będą to ludzie, którzy mają podobny punkt widzenia i podejście do życia. Jednak to moje miejsce i tak jak w życiu realnym, nie mam ochoty obcować z osobami, które czerpią satysfakcję z wytykania innym słabości, tak samo tutaj nie mam ochoty tego robić. Nie wiem skąd w ludziach przekonanie, że mogą mówić innym jak powinni wyglądać, a co gorsza jak urządzać mieszkanie czy spędzać wolny czas. Chyba nikt nie uważa, że wstawiam swoje zdjęcia z myślą, że źle wyglądam i czekam na poradę jak to zmienić. O gustach się nie dyskutuje, a to czy ktoś sądzi, że dany fason czy kolor jest brzydki, naprawdę nie ma dla mnie znaczenia. Ja kreuję swoją rzeczywistość i jeżeli tylko będę miała ochotę, to ubiorę się w worek po ziemniakach i serio nic nikomu do tego. Nie tworzę tej strony po to, żeby zbierać oceny, nie pytam czy Zosia i Krysia wybrałyby do tej stylizacji inne buty – tworzę swój obraz, używając narzędzi, które aktualnie mi odpowiadają. To, że publikuję w sieci nie daje nikomu przyzwolenia, aby ten obraz zmieniać i dostosowywać do siebie, bo niestety głównym kryterium oceny ciągle jest to, czy ja bym się tak ubrała. Po to są katalogi, można obejrzeć i poszukać rzeczy dla siebie, blog to zupełnie inna sprawa. Daję Wam dostęp do mojego świata, ale nie po to, żebyście przyszli tu naśmiecić, ale po to, abyście miło spędzili czas i wyciągnęli z tego czasu coś dla siebie.

Krytyka jest potrzebna, bez niej trudno się rozwijać, ale sami wiecie, że najlepiej uczyć się na własnych błędach. Co innego kopniak na szczęście, a co innego niespodziewane popchnięcie, które sprawi, że się przewrócicie i podrzecie rajstopy w drodze do pracy, psując tym samym humor na resztę dnia. Co innego, gdy pytacie o poradę i oczekujecie szczerej odpowiedzi, a co innego jak cieszycie się z dobrze pojętej decyzji, a ktoś Wam powie, że chujowo wyszło. Możecie mnie oceniać, możecie myśleć, że jestem brzydka i fatalnie się ubieram, czerpać radość z przyklapniętych włosów i pryszcza na czole, ale to tylko o Was świadczy, nie o mnie. Ja mam odwagę pokazać się Wam taka jaka jestem, co więcej jestem z tego dumna. Nawet jak fryzura mi się nie układa, a spodnie nie są idealnie dopasowane.

Naoglądaliśmy się wyretuszowanych obrazków i oczekujemy, że skoro ktoś pokazuje się w necie, to musi być dopracowany, odprasowany i poprawny. Dlaczego? Nie tworzę stylizacji, mój wygląd jest nierozerwalnie związany z tym jaka jestem i jak spędzam czas. Mam lustro i zdaję sobie sprawę, że jak założę buty na obcasie, to nogi wyglądają lepiej, ale czy rzeczywiście chcielibyście, żebym na spacer szła w trampkach, a do zdjęcia wkładała stopę w szpilki? Nawet jeżeli odpowiecie że tak, to tego nie zrobię – kupcie sobie lepiej Glamour zamiast tu zaglądać.

Szanuję swój czas, a wkładam go w to miejsce dużo. Nie oczekuję zapłaty, niczego nie wymagam. To miejsce mnie rozwija i zmusza do poszukiwań. Podoba się Wam? Świetnie. Nie? Trudno, są inne miejsca dla Was. Proponuję wszystkim zacząć od siebie, niechciane porady schować głęboko w kieszeń i przyjmować ludzi takimi jakimi są, nie szukając w nich niedoskonałości. Wszyscy je mamy.

tumblr_ls8zhbMH4R1qczqexo1_500

Będę miła i powiem Wam, że zdjęcie pochodzi z tego tumblra i jest tam dużo więcej dobra.

P.S Włączam moderacje komentarzy. Mam nadzieję, że tylko tymczasowo.