Sinsay & ICE-Watch Pop Up Store – Mielno

Tadaam taadam, po raz pierwszy odkąd prowadzę bloga zdecydowałam się na udział w blogerskim ‚evencie’. Zawsze odmawiam, bo jestem już starą nudziarą i jakoś mi głupio się w ten sposób lansować, no i wszędzie daleko, więc była wymówka ;) No a teraz nie było, Mielno mam bardzo blisko, a i misja do spełnienia była tym, co lubię.

Sinsay krąży po nadmorskich miejscowościach – w ten weekend Władysławowo, a tam oprócz standardowych atrakcji (sklep, minibar, konkursy) odbędzie się casting na twarz Sinsay, można znaleźć się w ich lookbooku i podpisać kontrakt z agencją New Models. Chyba warto.

10498331_676317525789462_8301073379738962733_o 10548705_676317085789506_943827668151347655_o 1617571_676318989122649_7365220262710268056_o 10525620_676318035789411_4414977882027926834_n 10583020_676318565789358_8152461907526525651_o

Moim zadaniem było przerobienie koszulki i spodenek dostarczonych przez Sinsay, a co udało mi się zrobić, zaprezentowałam w piątek. Zrobiłam to tak, aby nadawało się do noszenia i było w moim stylu, a nie diy dla samego diy, jak to często bywa. Ubranko przekazałam dziewczynom, które były tak uprzejme, że słuchały mojego ględzenia, należało się ;)

Materiał był idealny, biały t-shirt i czarne dresowe szorty. Z koszulką zrobiłam, to co już wcześniej Wam pokazywałam, wyszyłam hasło. Tym razem użyłam grubszej nici i efekt jest fajniejszy. Żeby było po mojemu przepisałam hasło z tatuażu, nawet czcionka mi się trochę udała ;)

Na dół natomiast nakleiłam kawałki sztucznej skóry, żeby przykryć dżety, a do nogawki doszyłam łańcuszki, które fajnie wyglądają na opalonych nogach. Mam w planie ten patent powielić, z tym że tym razem łańcuszki zamontuję na gumce wsuwanej na udo, do ukrycia pod szortami.

Jak Wam się podoba?

IMG_2003 IMG_2023 IMG_2024 IMG_2054 IMG_2032 IMG_2057 IMG_2060