RÓŻNOŚCI

Netflix / dokąd zmierzamy?

Jeszcze chwila i będzie można pomyśleć, że nic nie robię, tylko siedzę i oglądam seriale, ale jakaś przyjemność się należy. Książka wymaga większego skupienia, przy dzieciach trudno wyrwać takie momenty,  filmy natomiast  można oglądać mimochodem, a i tak zawsze wyciągnie się z nich jakieś wnioski. Dziś mam dla Was cztery tytuły, generalnie każdy z innej bajki, ale ze wspólnym mianownikiem.

Jak wiadomo żyjemy w czasach rozpasanego konsumpcjonizmu, często ponad stan. Stwarzamy sztuczne potrzeby, które rodzą frustrację i doprowadzają świat do ruiny. Jasne, że na co dzień łatwiej się nad tym nie zastanawiać i korzystać z uroków czasów, gdzie wszystko można kupić, ale warto się czasem zatrzymać i pomyśleć po co to robimy. Małymi kroczkami można wiele zmienić, a dając przykład dzieciom czy znajomym, dobro zatacza coraz szersze kręgi.

Okja – jecie mięso? To ostrzegam, że po tym filmie kotlet ze świni może przestać Wam smakować. Opowieść o przyjaźni dziecka ze zwierzęciem. Kiedyś myślałam, że tak skonstruowany jest świat, że psy kochamy, a kurczaki jemy, ale to tylko nasza decyzja. Tilda Swinton w obsadzie, przygotujcie chusteczki.

Manhunter: Unabomber – serial, gdzie niebezpieczny kierunek ludzkich poczynań jest tłem do narracji, ale daje do myślenia. Dajemy przyzwolenie na śmierć i życie w ubóstwie milionów ludzi, a uderza nas zbrodnia popełniana na jednostkach. Na faktach.

 

Zeitgeist. Świat jutra – dokument poruszający wiele wątków od relacji międzyludzkich po gospodarkę. Nie ze wszystkimi trzeba się bezkrytycznie zgadzać, ale pokłonienie się nad tematem zawsze przyniesie jakieś skutki.

Czarne lustro – każdy odcinek to inna historia. Bez większych powiązań, ale każda opowiada o świecie z przyszłości. Seks ze świnią, życie w kołowrotku, karty pamięci w ciałach, nie widziałam jeszcze wszystkich odcinków i nie wszystko mnie w tej produkcji zachwyca, ale bez wątpienia dla młodszych osób niektóre zagadnienia będą wstrząsające.

4 komentarze

  • Magda

    Ze wszystkich, które wymieniłaś widziałam tylko ostatni serial – niektóre odcinki są super, niektóre nie są bardzo odkrywcze i zaskakujące, ale jednak zawsze jakaś refleksja po obejrzeniu się pojawia. Teraz oglądam „Dark” – zupełnie inny klimat, ale też mi się podoba (przynajmniej póki co, zobaczymy jak będzie po oglądnięciu całego sezonu).
  • Ania

    Polecam Ci serdecznie „The Crown”-moje ostatnie odkrycie. Serial o brytyjskiej monarchii, przede wszystkim o Elżbiecie. Pogmatwane karty historii, pikantne szczegoly i swietna gra aktorska. No i ciagle sie zastanawiam czy koronę sie nosi, czy korona nosi sie sama…
    Brytyjskie do szpiku kości!
    • Soie

      Jestem team Diana i jakoś nie mogę się przemóc, żeby życzliwie spojrzeć na rodzinę królewską. Jednak skoro rekomendujesz, to może dam im szansę ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.