<p style="text-align: justify;">Życie depcze wyobraźnie.</p> <p style="text-align: justify;">Dziś będzie trochę prywaty. Chwilę mnie nie było, ale niestety nie ma to nic wspólnego z maleństwem. Nawet więcej, tak jak wcześniej marudziłam, że chciałabym mieć to już za sobą, tak teraz rozmawiam z młodym, żeby jeszcze trochę poczekał. Mianowicie dostaliśmy piękny prezent na Dzień Ojca i tatuś ma obecnie wczasy w pobliskim szpitalu - diagnoza zerwane ścięgno achillesa, dziś operacja, a co dalej wolę nawet nie myśleć, bo im więcej czytam (tak samo jak o ciąży, porodzie czy wychowywaniu dziecka), tym gorzej.</p> <p style="text-align: justify;">Jestem z tych, co lubią chociaż mniej więcej mieć wszystko zaplanowane i strasznie się wkurzam jak coś mi te plany psuje, więc taka niespodzianka plus hormony trochę mnie wytrąciły z równowagi. Wracam jednak na prostą, w końcu niewiele osób może sobie pozwolić na podwójny urlop po urodzeniu dziecka i to przez kilka miesięcy ;) Będę mistrzem zen - noworodek i niepełnosprawny facet, idealne połączenie.</p> <p style="text-align: justify;">Miałam nadzieję, że jak już wrócę do normalnych gabarytów, to cofnę się do korzeni i będę szafiarką, a tak pozostaje mi parenting :p Żartuję, będziemy kombinować więcej w domu, a internet jest nadal pełny pięknych rzeczy, które warto Wam pokazać. Tymczasem zaczynam dorabiać do marnego macierzyńskiego i  ostatnio pojawia się trochę rzeczy w sklepie - <strong><a href="http://dobrze.com.pl/kategoria/wszystko" target="_blank">klik</a></strong>, na hasło achilles do 30 czerwca dostaniecie 20% rabatu ;)</p> <img class="alignnone size-full wp-image-4800" src="http://soie.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_2574.jpg" alt="IMG_2574" width="1000" height="1391" /> <p style="text-align: justify;">P.S dobrze - jak skończę karmić, to chyba gdzieś to sobie wytatuuję. Albo zostanę projektantką i wrzucę na koszulki - kwintesencja mojego życia. Waszego pewnie też, bo co by nie było, to będzie dobrze, co nie.</p>

Życie depcze wyobraźnie.

Dziś będzie trochę prywaty. Chwilę mnie nie było, ale niestety nie ma to nic wspólnego z maleństwem. Nawet więcej, tak jak wcześniej marudziłam, że chciałabym mieć to już za sobą, tak teraz rozmawiam z młodym, żeby jeszcze trochę poczekał. Mianowicie dostaliśmy piękny prezent na Dzień Ojca i tatuś ma obecnie wczasy w pobliskim szpitalu – diagnoza zerwane ścięgno achillesa, dziś operacja, a co dalej wolę nawet nie myśleć, bo im więcej czytam (tak samo jak o ciąży, porodzie czy wychowywaniu dziecka), tym gorzej.

Jestem z tych, co lubią chociaż mniej więcej mieć wszystko zaplanowane i strasznie się wkurzam jak coś mi te plany psuje, więc taka niespodzianka plus hormony trochę mnie wytrąciły z równowagi. Wracam jednak na prostą, w końcu niewiele osób może sobie pozwolić na podwójny urlop po urodzeniu dziecka i to przez kilka miesięcy 😉 Będę mistrzem zen – noworodek i niepełnosprawny facet, idealne połączenie.

Miałam nadzieję, że jak już wrócę do normalnych gabarytów, to cofnę się do korzeni i będę szafiarką, a tak pozostaje mi parenting :p Żartuję, będziemy kombinować więcej w domu, a internet jest nadal pełny pięknych rzeczy, które warto Wam pokazać. Tymczasem zaczynam dorabiać do marnego macierzyńskiego i  ostatnio pojawia się trochę rzeczy w sklepie – klik, na hasło achilles do 30 czerwca dostaniecie 20% rabatu 😉

IMG_2574

P.S dobrze – jak skończę karmić, to chyba gdzieś to sobie wytatuuję. Albo zostanę projektantką i wrzucę na koszulki – kwintesencja mojego życia. Waszego pewnie też, bo co by nie było, to będzie dobrze, co nie.