Żegnaj lato!

Wiem, że wspominałam, że mogłaby być już jesień, ale kurde, nie żeby tak szybko i nie że aż taka, że strój kąpielowy trzeba od razu zmieniać na ciepłą kurtkę. Czuć w powietrzu chłód, wieczory są za długie i za ciemne, szczególnie jak o 21 wychodzi się z pracy. Są jednak plusy. Wakacje to czas, w którym ciężko się spiąć. 1 września zaprowadzimy Antka do przedszkola, skończy się ciągłe kombinowanie, kiedy i z kim ma zostać. Zmienimy mieszkanie, poćwiczę biceps malując ściany, a może nawet w końcu się znowu zabiorę za wieczorne treningi przed monitorem. W horoskopie, który czytam może raz na rok, napisali, że to idealny czas na przeprowadzki i załatwienie odkładanych spraw, więc wierzę, bo czemu by nie. Będzie mi za zimno i w środku i na zewnątrz i będę marudzić pewnie jeszcze więcej niż zwykle i się smucić z byle powodu, bo płynie mi ten smutek w żyłach, jak Ani Dąbrowskiej. Jednak jestem spokojna, mimo zmian pór roku, ciągle jest dobrze i nawet w bałaganie znajdzie się porządek. Żegnaj lato, przyjdź znowu, ale postanowiłam, że nie będę bardzo za tobą tęsknić.

IMG_2192 IMG_2178 IMG_2149

strój – newport (allegro), szorty – adidas (sh), trampki – converse (heavy duty)