Wschody i zachody

Kurcze, pięknie jest u nas. Jeszcze jakiś czas temu w ogóle nie doceniałam tego co mam pod nosem, lepsze było nie moje, wszędzie tam, gdzie mnie nie ma i z różnych względów nie może mnie być.

Ale przyszło lato, pod stopami mam miękki piasek, przed sobą czystą wodę, obok tych których kocham. Oglądam magiczne zachody słońca, a bryza głaszcze mi skórę. Trochę pracuję, trochę jestem na wakacjach. Wychodzę rano, leżę na plaży, a potem wracam do siebie i nie mam przymusu, żeby świetnie się bawić. Jestem tu gdzie trzeba i nigdzie indziej nie chciałabym być.

Zimą obiecuję sobie regularnie o tym przypominać, nie marudzić, spokojnie czekać.

 

Dzisiaj tak mówię, ale wiecie jak jest ;)

 

IMG_1697

IMG_1692

IMG_1723 IMG_1686 IMG_1743 IMG_1703 IMG_1702