22 komentarze

  • Joanna

    Kochana, jesteś dla mnie ogromną inspiracją. Obserwuję Cie od… od bardzo dawna i to Ty pomogłaś mi wykształtować własny styl! Jestem pod wielkim wrażeniem transformacji, jaką przeszłaś od początków Twojej kariery blogowej. Zazwyczaj nie zostawiam po sobie śladu pod postami, ale wiedz, że każdy pochłaniam jednym tchem. Jesteś naprawdę niesamowita, achh ;-) Wszystkiego dobrego!!
    • Soie

      Bardzo dziękuję! Oj dużo się przez ten czas nauczyłam, myślę, że bez bloga nie przyszłoby to tak szybko i pewnie do 40tki nie udałoby mi się siebie określić albo miałabym błędne przekonanie. W ogóle najlepsze co można zrobić, to dobrze poznać siebie, bo za tym idzie cała reszta, i wygląd i gust i podejście do życia. Bez eksperymentowania nie da się tego zrobić, można tylko korzystać z wiedzy innych, a wtedy nie wiadomo czy to faktycznie my. Traktuję te moje nie zawsze trafione wybory jako trasę, którą trzeba było przejść, ważne że cały czas do przodu :) Wzajemnie, wszystkiego co najlepsze :*
  • ola

    Nie chce wyjść na niemiłą, wtrącającą się i tak dalej. W ogóle Cie przecież nie znam, poza tym prawie nigdy sie nie udzielam anonimowo na forach blogach itp, a i na swoim fb jest mnie mało ale DEJM GIRL!!! dobrze, że zrezygnowałaś z tyvh czarnych włosów i dziwnie podkreślonych brwi! Jakbys jeszcze zapusciła bardziej te które masz to będzie z Ciebie super laska o sarniej urodzie!!
    • Soie

      Haha, co nie :D Teraz jak widzę przefarbowane dziewczyny z mocno pomalowanymi brwiami (a jest ich coraz więcej), myślę po co? No ale człowiek się uczy na błędach i wtedy myślałam, że jest spoko. W ogóle miałam jakieś dziwne przekonanie, że muszę być wyrazista (nie zapominajmy o platynie:D), bo moja uroda tego wymaga i inaczej będę nijaka. Lepiej późno niż wcale. Włosów nie farbuję, więc są zdrowsze i szybciej rosną, zatem jestem na dobrej drodze. Jeszcze tylko urodzę i mogę nawet zostać tą laską ;)
  • tyśka

    gapię się w monitor pełna zachwytu – podoba mi się i sceneria, i kadry, i kolory, i zestawione ze soba ubrania a przede wszystkim Ty – wyglądasz pięknie i promiennie :)
  • Mania

    Haha z tymi włosami to racja, ja też próbuje odczarować naturalne brwi. Na razie wychodzi, jak mam dobry dzień :-)
    i damn girl, moje ulubione monochromatyczne zestawienie :-)
  • Paula

    Ten kolor bardzo Ci służy. I jeszcze teraz w trakcie ciąży Twoja uroda lśni jakimś niesamowitym blaskiem :) Ze zdjęć spogląda na nas mądra, świadoma siebie, zadowolona kobieta. Miło się patrzy! :)
  • Kasia

    Zgadzam się z Paula. Naturalna, piękna i promieniująca kobieta z Ciebie :) Dziękuję, że inspirujesz!

    Z innej beczki ;) W ciąży miałam ogromne trudności z kosmetykami. Okazało się, że wszystko co używałam, ma coś tam, co potencjalnie może zaszkodzić dziecku. Rok temu odkryłam Sylveco (i Biolaven). Te kosmetyki są naturalne, w dobrej cenie i do tego polskie. Są po prostu genialne. Jak szukasz kosmetyków dla stanu błogosławionego (i nie tylko), polecam całym sercem!

    • Soie

      Dziękuję :) Mi się ostatnio na szczęście poprawiło, odpukać, ale pierwszy trymestr to nie dość, że opuchnięta jak balon to jeszcze buzia pozapychana mimo, że nie zmieniałam kosmetyków. Dostałam też uczulenia od oliwki, ale czytałam, że to nic dziwnego i po Jonhsona już nie sięgnę. Generalnie już od dłuższego czasu używam prostych rzeczy – olejki do twarzy, mydło do ciała, na brzuch i inne rozciągające się miejsca mam Palmersa, wydaje się okej. Sylveco mi się kojarzy, nie wiem czy u mamy na toaletce nie widziałam, podpytam. Na stronie zapowiada się zachęcająco i mają fajną serię dla dzieci, na pewno coś sobie wypróbuję, dzięki!
  • Kasia

    Mam jeszcze pytanie, gdzie znajdujesz tak fajne długie szerokie swetro-sukienki? Zachwycam się Twoim czarnym i szarym. Szukam od jesieni, ale znajduję same „tuby”. Pozdrawiam!
    • Soie

      Ten szary długi sweter mam z hmu, ale nie jest fajny, sztuczny i pogrubia. Czarną sukienkę z ost wpisu kupiłam w Mango, na początku była dość dopasowana, teraz wydaje mi się większa. Sprawdzałam na stronie to jest trochę dzianinowych sukienek i nawet jak na zdjęciu wydaje się obcisła, to kupuj rozmiar większą i będzie okej :)
  • ZyrafyDwie

    A propos kosmetyków do ciała-bardzo fajną (pod względem składu) serię dla Mam oraz Bobasów ma Rossmann,jednocześnie jest bardzo przystępna cenowo.Do twarzy-tutaj nie napiszę nic odkrywczego-trzeba obserwować skórę i dostosować pielęgnację do jej potrzeb.Kosmetyki Sylveco i Biolaven polecam.Jeżeli chodzi o pielęgnację twarzy,zawsze dobrze sprawdzają się produkty z kwasami na wyrównywanie wszelkich niedoskonałości,w ciąży trzeba unikać retinolu(pochodna Wit A) oraz kwasu salicylowego.Reszta jest bezpieczna i dopuszczalna.Myślę,że dobrze też kupić dobry filtr (tak,tak mimo zimy).Polecam dwa fenomenalne blogi:Kosmostolog oraz Italiany.
    • Soie

      A używałam w pierwszej ciąży tej oliwki, ale jakoś się teraz zraziłam, że zostanę przy balsamie i masełku. Wstyd się przyznać, ale w ogóle nie stosuję filtrów, chyba że do opalania, trzeba się zainteresować. Blogi sobie poczytam, dziękuję za informację :)
    • Mania

      Oj ja po lekturze Kosmostolog miałam taką idealna kosmetyczkę, ech. Nawet smarowalam się namiętnie filtrem do twarzy :) i cóż po tym, jak po przeprowadzce do UK to moja pielęgnacja ogranicza się do nałożenia nawilżającego kremu po peelingu, Wit C raz na tydzień i przemywaniu twarzy w woda najczęściej. Teraz w ciąży nawet krem mi nie potrzebny, Haha. Ale mnie przerazilas z tym kwasem salicylowym, bo używam na kurzajke na palcu, właśnie pomaga tylko trzeba namiętnie smarować. :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.