KOSMETYCZKA,  MÓJ STYL,  OUTFITS,  URODA

Wesele / mój strój i patenty urodowe

W weekend byliśmy na weselu i chyba każdy w takich sytuacjach, przed miałam ochotę trochę się porozpieszczać i jeszcze bardziej zadbać o wygląd. W tej kwestii ufam tylko sobie, więc nie oddaję się na ostatnią chwilę w ręce specjalistów – reakcja alergiczna albo nieudana fryzura to rzeczy, które na pewno nie poprawiają samopoczucia. Mam jednak kilka patentów na łatwe i przyjemne upiększacze.

  1. Nawadnianie od środka. Woda to najlepszy, a zarazem najtańszy sposób na zdrowy wygląd. Odwodniona skóra jest mniej sprężysta, poszarzała, bardziej widać na niej zmarszczki. Zatem każdego dnia pamiętamy o wodzie, a dzień przed pijemy jeszcze więcej włączając w to koktajle i soki owocowe – witaminki!
  2. Warto zadbać o stopy. Bidulki noszą nas każdego dnia, więc mają prawo być zmęczone. Należy im się porządna kąpiel z dodatkiem soli albo ogórka/cytryny, złuszczenie martwego naskórka i gruba warstwa kremu na noc – świetnie działa apteczna maść Dernilan. Na to skarpetki i rano stopy jak nowe.
  3. Peeling i maseczka. Chociaż to zabiegi, które powinnyśmy wykonywać regularnie, to tym bardziej przed ważnym wyjściem warto je włączyć do repertuaru. Wieczór przed poświęcamy na spa, aby makijaż lepiej się trzymał, a cera była zdrowsza. Z naturalnych sposobów mogę polecić złuszczanie płatkami owsiane z odrobiną miodu i wody, a na tak przygotowaną buzię nakładamy glinkę lub spirulinę. Później warto zadbać o porządne nawilżenie i nałożyć na noc solidną porcję kremu albo masła shea – ja je uwielbiam.
  4. Serum. Na co dzień używam serum z witaminą C, ale od czasu do czasu, gdy zależy mi na wygładzeniu skóry sięgam po coś innego. Stosuję je pod makijaż, a po jego nałożeniu twarz pokryta jest jakby silikonowym filmem. Przechowuję w lodówce i używam, gdy zajdzie potrzeba.

SERUM Z JEDWABIEM (10ml)

  • 5ml kwasu hialuronowego
  • 4ml ulubionego oleju
  • 1ml jedwabiu hydrolizowanego

5. Ładne dłonie. Nie jestem w stanie przekonać się do hybryd i tym podobnych rozwiązań, więc bardzo często moje paznokcie są saute. Na weselu miałam jednak świecącą sukienkę, więc idąc za ciosem dobrałam do niej także brokatowy manicure. To genialne rozwiązanie, bo nawet jak nie pomalujecie paznokci zbyt precyzyjnie, to absolutnie nikt tego nie zauważy, a dłonie wyglądają na ‚zrobione’. W Rossmanie kupiłam top coat z marki Lovely i nałożyłam 3 warstwy na jasny lakier, aby paznokcie w całości były pokryte drobinkami. Całe 8zł, a efekt gwarantowany ;)

6. Rajstopy w sprayu. Pierwszy raz korzystałam z takiego wynalazku, ale na pewno nie ostatni. Moje nogi nie są idealne, widać na nich naczynka, często mam siniaki, więc wiedząc, że wystąpię bez rajstop pomyślałam, że można spróbować. Kupiłam najtańszy spray z Venus i powiem Wam, że faktycznie widać różnice – skóra jest ładniejsza i wygładzona. Trzeba tylko uważać na ubranie, bo to taki jakby podkład w sprayu i można sobie załatwić jasną sukienkę.

7.Uśmiech i pozytywne nastawienie! Wygląd wyglądem, ale bez tego żadna impreza się nie uda. Nie piję alkoholu, tym razem pozwoliłam sobie jedynie na lampkę wina, a bawiłam się świetnie. Niewątpliwie to kwestia organizacji i ogólnej atmosfery, ale gdybym przyszła gwiazdorzyć, to wygłupy do weselniej muzyki nie sprawiłyby mi tyle radości.

sukienka – Asos / buty – kupione na allegro kilka lat temu jako obuwie ślubne ;)


Prezent, standardowo są to pieniądze, bo to się przyda najbardziej, zapakowałam  w pudełko dorzucając do tego symboliczne życzenia dla nowożeńców – córki (bo syna już mają), miłości, szczęścia i kasy, wiadomo. To już mój klasyk, tutaj znajdziecie inną wersję.

20 komentarzy

  • X.

    Na instalacji widziałam, że bawiliście w tej nowej sali w Baltic Koronie – możesz coś powiedzieć na jej temat? Sama niedługo biorę ślub i zastanawiam się nad salą tutaj w okolicy :)
    • Soie

      Klasa! Jedzenie pyszne i pięknie podane, a sama sala bardzo ładna. Nie jest jednak zbyt duża, więc zależy ilu gości planujesz. Cała impreza była świetnie zorganizowana, wodzirej genialny, będę miło wspominać :)
    • v.

      W razie czego, na imprezę powyżej 100 osób (w Baltic Koronie jest max na 100) w okolicy mogę polecić Hotel Bursztyn Spa&Wellness w Bobolinie/Dąbkach. Sala w grudniu przeszła remont, jest teraz jasna. Nigdzie lepiej mi się nie tańczyło, jedzenie super pod każdym względem, obsługa też. Dodatkowo Pan zajmujący się organizacją wesel w tym hotelu ma własną kwiaciarnię w Koszalinie i może zrobić pełen serwis (kwiaty do kościoła, na salę, dla rodziców itd) na naprawdę super poziomie i za przyzwoitą kasę. Przetestowałam na własnym weselu w maju :) . Sama jestem spod Warszawy i moja rodzina, która na niejednym weselu była i którą przewiozłam na tę okazję do Darłowa była naprawdę zachwycona.
      W temacie posta, to Soie wyczucie stylu jak zawsze 10/10. Też nie lubię tych weselnych dekoltów do pępka, sukienek ledwo zakrywających pośladki itp., itd. i bardzo się bałam, czy na moim własnym ślubie/weselu nikt nie wyjedzie z jakimś nietrafionym strojem. :D
      • Soie

        Tak, trzeba przyznać, że to raczej lokal na kameralne imprezy, przy maksimum jest już dość ciasno. Fajnie, że się podzieliłaś informacją, takie polecenie z doświadczenia są najlepsze i wiadomo, że można na nich polegać :) Bardzo dziękuję, jak nie lubię weselnych kreacji, tak w tej czułam się wyjątkowo dobrze. U nas jest jeszcze pogląd, że jak ślub to sukienka, ale już nikt nie patrzy czy jest ona adekwatna do sytuacji. Według mnie sto razy lepiej pasuje biała koszula i cygaretki niż obcisła mini, ale jeszcze wiele czasu musi minąć, żeby przestano myśleć w ten sposób. Jeśli jeszcze mnie ktoś zaprosi, to wybiorę długą sukienkę, nigdy nie miałam okazji takiej założyć :)
    • v.

      Ta sukienka jest przepiękna i naprawdę idealnie do Ciebie pasowała :) z tego co zaobserwowałam to w Warszawie ludzie trochę luźniej podchodzą do strojów na wesele i raczej odchodzi się od zasady, że sukienka to musi mieć 7 warstw tiulu i koniec, ale szczerze mówiąc nie oznacza to, że ludzie zawsze trafiają w odpowiedni strój do okazji :| Długie suknie są piękne, moja siostra i świadkowa na moim ślubie miały długie sukienki i naprawdę wyglądały pięknie :) i wcale nie przyćmiły mnie jako panny młodej – chociaż u nas chyba trochę panuje takie przekonanie.
      • Soie

        Dzięki instagramowi można co nieco podejrzeć i faktycznie bardzo często na ślubach widać takie codzienne sukienki. Wydaje mi się, że panna młoda w ogóle nie przejmuje się szczególnie takimi rzeczami, w końcu powinno chodzić o uczucia, a nie tylko o wygląd. Gdzieś mi mignęło przyjęcie, gdzie wszystkie dziewczyny miały białe stroje, to było fajne :)
  • Magda

    Pięknie wyglądałaś:) i te nogi!!! <3
    Nigdy nie korzystałam z rajstop w sprayu i jeszcze mówiąc, nawet o takim wynalazku nie wiedziałam, ale brzmi zachęcająco i na pewno przy najbliższej okazji wypróbuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.