MÓJ STYL,  OUTFITS

Trzeba było zostać dresiarzem

to nie trzeba byłoby się teraz martwić, że się nie dopinam w spodnie. Tragicznie jeszcze nie jest, bo sporo rzeczy miałam trochę za dużych, ale o obcisłych rurkach mogę już zapomnieć. Zatem zakupy ubraniowe na czas ciąży ograniczam do niezbędnego minimum i póki co marzą mi się wyjściowe dresy. To będzie dobry czas, żeby zamiast roztrwaniać kasę na ciuchowe zachcianki, które nie zawsze później noszę (jednak coraz rzadziej!), zainwestować w dodatki. Chciałabym też wełniane spodnie na gumkę (do futra i stan smithów), ale znalazłam same akryle, zmechacone kieszenie i wypchane kolana niezbyt mnie urządzają. Drogie mamy, co nosiłyście, żeby było wygodnie, ale nie niechlujnie?

adi conv sup

trampki converse / spodnie adidas / spodnie adidas / bluza converse / trampki superga / bluza converse 

25 komentarzy

  • Weronika

    Mi sie udalo kupic w hm dwie pary jeansowych ciazowych rurek – ukochane sprane czarne i granatowe.byly wygodne i z oversiziwym tshirtem i lekkimi ale masywnymi vagabondami czulam sie w nich bardzo dobrze. jeszcze jedne oldskulowe z lumpexu spodnie dresowe adidasa ale przy duzym brzuchu juz w nich tacilam ostatni ksztalt. Ale generalnie raczej chodzilam w swoich oversiziwych ciuchach – nawet na firness do osmego miesiaca zakladalam moje przedciazowe leginsy do biegania i top. Fakt ze w jeansy ciazowe musialam zainwestowac bo tu sie juz nie dalo dopiac. No i kurtke musialam nabyc typu namiot bo ja rodzilam pod koniec stycznia. Ty na pewno cos wymyslisz a ja przy drugiej (moze sie uda) ciazy skorzystam z Twoich odkryc.
    • Soie

      No właśnie, wygoda wygodą, ale jeszcze żeby nie wyglądać jak czołg, tylko w miarę kobieco :D W dresach faktycznie pod koniec może być słabo, ale całe szczęście wtedy powinno być już ciepło, więc będzie mi łatwiej. Antek też zimowy, ale nie miałam dużego brzucha, więc jakoś się obyło bez wymieniania garderoby. Trzymam kciuki, byłoby super :)
  • Ania

    Moja „ciążowa” garderoba ograniczała się do:
    – czarnych, welurowych spodni (były wygodne, jak dresy, za to wyglądały zdecydowanie bardziej wyjściowo),
    – dżinsowej, ciemnogranatowej spódnicy,
    – pasa ciążowego (dwustronnego – z jednej strony w kolorze śliwkowym, z drugiej w fuksjowym).
    Reszta ubrań była „nieciążowa”.
    Wszystkiego dobrego! :-)
  • x

    Super dresy kupiłam latem w BERSHCE i z tego co ostatnio widziałam nadal są. Wyjściowe, w kolorze khaki, nie wyglądają jak ciuchy po domu. Polecam :)
  • agnieszka

    Moja ostatnia ciąża przypadała na koniec lata, tzn. końcówka mojej ciąży, więc nosiłam sukienki z ciucholandów, takie gumowane na biuście, a dołem luźne. A na wiosnę spodnie haremki czy inne alladynki. A gdy zimno było, a ja już się nie mieściłam w spodnie- nosiłam dresowe ze ściągaczami na dole lub rurki z przeceny z H&M, takie typowo ciążowe z pasem na brzuchu. Udanych łowów ubraniowych oraz dobrego samopoczucia w ten szczególny czas życzę ja :)
    • Soie

      Ja też mam termin na końcówkę czerwca, więc będę się musiała zakumplować z sukienkami. Szorty sobie zostawię na przyszły rok ;) A dziękuję, z takim wsparciem nie może się nie udać.
  • Mari

    Miałam jedne ciążowe spodnie – założone raz !!!! Dla mnie ten pas na brzuch to było okropieństwo !!!! Duży brzuch miałam wiosna lato , wiec leginsy i warstwy przeróżne na górę , krótkie na dlugie , swetry na tuniki itp i jak teraz myśle to w ciąży bardzo łatwo mi sie ubierało ot tak o …. !!! No a jeansy tez nosiłam – kupowałam duże jakieś tak w miarę leżące i na gumkę guzik Hehehe ale sa ciazowki pod brzuch tylko jakos do mnie to info nie dotarło – w drugiej ciąży takie sobie sprawie
    • Soie

      Hehe, no ja to samo robiłam, bo jakoś się szczególnie nie rozrosłam w pierwszej ciąży i jedynie w pasie się nie dało dopiąć ;) Też mnie te wysokie spodnie i bawełniane pasy nie przekonują, bo nie dość że się przez sam fakt traci na samoocenie, to dodatkowe -100 do seksapilu. Trzeba się nakombinować, ale liczę, że w tych czasach w sklepach powinien być spory wybór i jakieś zgrabne spodnie znajdę. Będę informować ;)
      • Ania

        E tam, ja czułam się super kobieco :-) Samoocena to oczywiście kwestia indywidualna, ale bardzo dużo zależy też od jakości ubrań.
        Ja w moim pasie czułam się raczej, jak w pasie smokingowym, szczególnie w połączeniu z białą koszulą i marynarką ;-)
        • Soie

          Pewnie. U mnie to chyba kwestia skojarzeń, bo jak pomyślę o pasie ciążowym, to od razu do tego widzę koszulkę ze „śmiesznym” napisem na brzuchu, a nie o smokingu ;)
  • Mania

    Haha, mam to samo. Jedyne, w co się mieszczę wyjściowego to rajstopy Też niebardzo widzi mi się wydawać pieniędzy na ciuchy maternity, a nie znalazłam dresu, w którym dobrze bym się czuła na wyjście Na razie planuje legginsy i jakąś dłuższą koszulę
    • Soie

      Też bym wolała kupić coś, co będzie można nosić po ciąży, bo szkoda kasy na kilka miesięcy. Jedynie ze spodniami kłopot, bo z tego co przeglądałam, cała reszta ciążowych ciuchów szczególnie się nie różni od luźniejszych ubrań z normalnej linii. Mnie najbardziej mi pasują te klasyki Adidasa, ale sam poliester i nie wiem czy to dobry pomysł.
  • Kasia

    Moja siostra rodziła w marcu, a ze nie chciała inwestować w ciazowe ciuchy, kupiła sobie jegginsy dość dobrze udające jeans i zakładała pod nie rajstopy, żeby nie marznac. Plus był taki, ze na wiosne jak juz urodziła, a jeszcze nie wróciła do wcześniejszej sylwetki spokojnie mogła chodzic w tych spodniach, a jak juz schudla, oddała je mamie :) może rozwiązanie nie tak wygodne jak dres, ale trochę tansze :) chociaz… Ładnie by Ci było w tych szarych klasykach :)
    • Soie

      A znalazłam u siebie takie, zapomniałam, że mam :D Zamawiałam kiedyś przez neta i nie doczytałam, że są bez zamka, a teraz się nawet dobrze składa. Klasyczny dres też dobrze mieć, bo i teraz i po ciąży na pewno się przyda.
  • Lina

    Kochana, wbijaj w sukienki, teraz pełno jest takich różnych dzianinowych, miękkich, a Ty masz cuuudne, zgrabne nogi! Do tego rajtki, póki zimno, można przecież poszaleć z kolorami i wzorami. I trampki, jak się ociepli :) Ja tak się nosiłam w ciąży (również miałam termin na koniec czerwca, a urodziłam w połowie) – nie kupiłam ani jednej ciążowej rzeczy, chociaż przytyłam (wstyd się przyznać!) 20 kilo :)
    • Soie

      Jeszcze chodzę do pracy, a że wyglądam jakbym się przejadła w święta, to głupio wyglądam w miękkich sukienkach :D Zamówiłam wczoraj dzianinowe spodnie z mango, lipny skład, ale do wiosny mogą być, a chciałam takie też przed ciążą. Jak już będę w domu, to łatwiej się ubrać i będę miała w nosie, ale do ludzi muszę się maskować ;)
  • Kasia

    Ja całą ciążę nosiłam jeansy „mama” o prostych nogawkach i granatową lnianą spódnicę „mama” do kolan w fasonie lekko ołówkową. Czekają do następnego razu :)
  • e.

    Soie, ale te ciążowe jeansy są bardzo wygodne i ładnie się układają (rurki też mają, ale to nie ma moją figurę). Kup sobie jakieś używane na allegro i sprawdź, jak Ci podchodzą. Ale fakt faktem – w lecie sobie bedziesz juz kombinować jakieś sukienki r.42 lub L.
    • Soie

      Weź nie strasz – 42 :O Na razie waga stanęła w miejscu, więc może los mnie oszczędzi. Zobaczę sobie przy najbliższej okazji, teraz wyprzedaż, więc nie aż tak szkoda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.