MÓJ STYL,  OUTFITS

Superga

Ostatnio zachwycałam się, że nasze morze takie wspaniałe, że nie trzeba wyjeżdżać, wszystko mamy tu. Coraz częściej mówi się o zanieczyszczeniach oceanów, żółwiach ze słomkami w nosach, śmieciach, które zalewają wyspy, gdzieś tam, daleko, nas nie dotyczy. Nie możemy już mieć w tej materii kompleksów, dumnie dryfujemy w stronę zagłady.

Najczęściej jeździmy w mało uczęszczane miejsca, cisza, spokój,  nieskażona przyroda. Ostatnio z braku czasu wybraliśmy się do centrum, ot tak na krótki spacer i przysięgam, że tak brudnego wybrzeża jeszcze nie widziałam. Przywitał nas kosz wypełniony po czubek z masą odpadów w okół, wiadomo, kto by tam niósł je dalej, o segregacji nie wspominając.  Położę, wiatr rozwieje, mewy rozdziobią, nikt nie zauważy. Na plaży jeszcze lepiej,  nie każdy jest nawet tak wspaniałomyślny, żeby się pofatygować do śmietnika. Świetnie zbudować zamki z wieżami z butelek, po alkoholu, po napojach, kto większy, kto lepszy.  Fosę ułożyć z papierków i kawałków plastiku, posypać jak brokatem, niech świeci, niech błyszczy. Morze wszystko przyjmie, jest wielkie i cierpliwe, ale, w przeciwieństwie do nas, nie wie co to zachłanność i całość kiedyś odda, a te piękne łabędzie ktoś znajdzie martwe na brzegu.

To nie nasza wina, to tylko ta cholerna brudna woda.

 

trampki – Superga / koszyk – TineK / zegarek – Elixa

4 komentarze

  • Magda

    Zdjęcia jak zwykle piękne (wiesz, że mam słabość do tych „morskich” ;D). Treść posta za to piękna nie jest. I aż strach pomyśleć, że to treść prawdziwa… przykro, bardzo przykro.
    • Soie

      Teraz będzie ich pod dostatkiem, bo tylko plaża ratuje od upału ;) Nie miałam pojęcia, że zastanę taki widok, bo choć całokształt nadal mnie zachwyca, to takiego brudu jeszcze nie widziałam. Nawet nie na samej plaży, butelki można pozbierać, ale szlam wymieszany ze śmieciami na brzegu nie napawa optymizmem.
  • The8

    Też mnie to boli. Ta ludzka głupota. Ostatnio byłam w lesie na spacerze i widok jaki w jego środku zostałam sprawił, że zachciało mi się płakać. Następnym razem wiem, że będę musiała tam ze sobą zabrać rękawiczki, worki na śmieci i kartki, które porozwieszam w okolicy by przypomnieć o szacunku do natury. Może chociaż jednego to obudzi..
    • Soie

      Właśnie najgorzej, że kawałek dalej, gdzie zawsze jeździmy jest tak pięknie, że za każdym razem się zachwycam. I ten kontrast jest przerażający, bo póki człowiek się nie opamięta, to wszystko zniszczy. Absurdalne co, sprzątać po innych, rozumiem po wypadku czy sytuacji niezależnej od nas, ale ktoś wyrzuca, żeby następny musiał to pozbierać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.