Stone

Mam włosy! W końcu grzywka odrosła mi do takiej długości, że mogę ją podpiąć wsuwką i udawać, że jej nie ma. Niedawno pierwszy raz pokusiłam się na farbowanie henną i jestem zachwycona – kolor jest zupełnie inny niż po chemicznych specyfikach, głęboki i naturalny. Nie łapie co prawda tak samo odrostów co reszty, ale i tak kolor jakoś tak płynnie przechodzi, że nie jest to problemem. Przy kolejnych próbach będzie na pewno jeszcze lepiej. Kondycja włosa też znacznie lepsza niż po drogerii, nie ma rewelacji, ale jestem na dobrej drodze, żeby zapuścić je choć do średniej długości.

Pytacie mnie jeszcze czasami o blond. Uwielbiam platynę, ale jest ona możliwa do utrzymania tylko na krótkich, regularnie podcinanych włosach, a i wtedy ich stan budzi zastrzeżenia. Wszystkim o ciemnym pigmencie zdecydowanie odradzam.

Polecam za to hennę, skrzyp i pokrzywę oraz produkty do pielęgnacji o jak najkrótszych składach. Działa, a myślałam, że nie ma już dla mnie ratunku :)

IMG_0543 IMG_0532 IMG_0504 IMG_0488 IMG_0447

sukienka – COS, buty – Dr.Martens