Ogromnie się cieszę, że mam możliwość promowania polskich marek, bo naprawdę nie mamy powodów do wstydu. Bez problemu można od stóp do głów ubrać się w rzeczy wyprodukowane w kraju, dzięki czemu wspieramy lokalne rzemiosło i pozwalamy się rozwijać małym firmom, którym wcale nie jest łatwo. Chociaż polubiłam się już z moją mała mieścina, to zazdroszczę mieszkańcom stolicy, że mogą sobie wszystko pooglądać, podotykać, przymierzyć i wybrać co najlepsze. Wpaść na Mysią, do Svoi(ch), porozmawiać i nacieszyć zmysły. Nie narzekam, bo całe szczęście jest internet i w każdym zakątku można zrobić zakupy, dzięki czemu mogę pokazać Wam wspaniałe swetry, które będą mi towarzyszyły w najbliższych miesiącach.

Luźne, klasyczne, idealnej grubości. Kiedyś skusiłam się na wcale nie tani sweter z popularnej sieciówki i jakość dzianiny była nie do porównania. Sam skład nie jest niestety wyznacznikiem i wełna też może się nieprzyjemnie nosić. Clooe nie rozczarowuje i wystarczą jeansy, aby stworzyć jesienny strój.

Swetry Clooe możecie przez cały weekend kupić z 20% rabatem, wystarczy, że dopiszecie hasło SVOIMAGDA do zamówienia w sklepie 🙂

Popołudniu zajrzyjcie na mój instagram, szary też zasługuje na zdjęcia .