MÓJ STYL,  OUTFITS

Raw silk

Popsuł mi się komputer i o ile jeszcze jakiś czas temu wściekałam się nawet o brak internetu, tak teraz postanowiłam przyjąć to ze spokojem. Życie. Nie dość, że przewietrzyłam głowę, bo nie pędziłam do monitora, żeby sprawdzić czy moje myśli aby na pewno są słuszne, to jeszcze miałam dużo więcej czasu niż wtedy, gdy skaczę ze strony na stronę nie wiedząc już tak naprawdę czego szukam. Wyciągnę lekcję z tej sytuacji  – więcej robić, mniej się zastanawiać i upewniać.

Miałam też w końcu chwilę i brak wymówek, żeby zajrzeć do książek. A Was zostawiam z cytatem z krótkiej, ale treściwiej i pięknie wydanej „Pochwały cienia„.

„Jak powiada się w starej pieśni: „zwiąż patyki i zwiąż z sobą – będzie chata, rozsyp – znów znajdziesz się na polu.” Tacy już jesteśmy, że piękno znajdujemy nie w rzeczach, lecz w smugach cienia, które powstają przez oddziaływanie rzeczy na siebie, w grze światła i cienia. Fosforyzujący klejnot w ciemności mieni się światłem i barwą, w blasku dnia natomiast gubi gdzieś czar szlachetnego kamienia. Nie ma piękna bez cienia. Podobnie jak to miało miejsce z wyrobami z laki ozdabianymi złotym proszkiem lub masą perłową, nasi przodkowie związali kobietę z ciemnością, starali się tak zanurzyć ją w cieniu, tak ukryć jej ręce i nogi w fałdach, długich rękawach i połach strojów, by pozostawić i uwydatnić jeden tylko szczegół postaci – twarz. Jej płaska, pozbawiona krągłości postać może istotnie w porównaniu z kobieta zachodnią wydać się brzydka. My jednak nie sięgamy myślą ku temu, co niewidoczne. To, czego nie widzimy, nie istnieje. Ten, kto koniecznie chce dojrzeć brzydotę, przypomina człowieka, który postanowił podświetlić stuwatową żarówką wnękę tokonoma w pawilonie do ceremonii herbaty, i tak jak on niszczy bezlitośnie ślady piękna, które tak spoczywają.”

Junichiro Tanizaki

koszula, buty – vintage / jeansy – NA-KD / koszyk – dobrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.