Prosto

Znowu się pochorowaliśmy na weekend, więc mimo pięknej pogody asekuracyjnie spędzamy czas w domu. Bardzo lubię nowe miejsce. W końcu nie trzeba przyjmować dziwnych pozycji, żeby zrobić zdjęcie! Nawet kot, który do tej pory był agresywny, stał się rozkosznym słodziakiem. Mamy teraz wystarczająco dużo miejsca, żeby zapewnić mu towarzystwo i może już dziś przyjedzie do nas mała czarna kulka. Myśleliśmy o psie, ale to tak duża odpowiedzialność, że na razie myśl zostaje odsunięta na bok, bo nie chcielibyśmy unieszczęśliwić żadnego zwierzaka. Ogólnie bilans na zero, kilka planów niezrealizowanych, za to dużo miłości i czas na bezkarne lenistwo. Czasem trzeba odpuścić.

IMG_3355

IMG_3372

IMG_3373

  IMG_3382

spodnie – reserved stare bardzo, takie trochę paniusiowate, ale z ‚adidasami’ i flekiem nieco się odświeżyły, kurtka – h&m