Nine

Jak na końcówkę 9tego miesiąca drugiej ciąży i prawie 3 dychy na karku, to nieskromnie przyznam, że czuję się ze sobą całkiem dobrze. Ta sukienka to idealny miernik, obcisły trykot odsłania wszystkie niedoskonałości. O ile teraz mocno wyeksponowany brzuch jest atutem, tak już za moment będę musiała nieco powalczyć, żeby włożyć ją bez kompleksów – wzmocnić mięśnie i pozbyć fałdki, która jest zmorą większości z nas. Ciało to jednak niesamowita maszyna z ogromną zdolnością regeneracji – po pierwszej ciąży wiem, że wizja wiszącej skóry i zamiana atrakcyjnej kobiety w zaniedbaną mamuśkę to mit, który często jest dobrą wymówką dla lenistwa. Pewnie, że każda z nas jest inna i będziemy wyglądały inaczej, ale zawsze jest dobry moment, żeby zacząć dobrze się odżywiać i ćwiczyć. Nie trzeba siłowni ani dietetyka, wszystko jest w głowie.

Jestem bardzo zmotywowana, żeby po porodzie zadbać o siebie, być silną, piękną i pewną, dla mnie i dla moich dzieci. Jak to było u Was Drogie Mamy – odpuściłyście czy macierzyństwo dodało Wam energii, żeby zawalczyć o zdrowie i sylwetkę?

IMG_2181 IMG_2194 IMG_2203 IMG_2185 IMG_21751

sukienka – h&m / buty – @