New hippie

Decyzja o ściągnięciu czarnej farby z włosów i uzyskanie bardziej naturalnego odcienia, była jedną z lepszych jakie ostatnio podjęłam. Mogę teraz nosić więcej ciuchów i próbuję omijać przy porannym makijażu brwi. Dziwne, że w danym momencie wydaje się nam, że wyglądamy optymalnie, a przy każdej zmianie okazuje się, że bez sensu kurczowo trzymałyśmy się tej opcji, bo wcale nie była dla nas najlepsza. Do wszystkiego jednak trzeba dojść samemu. Póki co plan – pielęgnacja i wyrównanie odcienia, lekkie opalanko i kupię chyba w końcu tę odżywkę do rzęs, żeby nie malować się na wakacje. Póki co, ale mam nadzieję, że już mi się nie odmieni ;)

IMG_7111 wht
IMG_7114

koszula, torebka – od mamy, buty – adidas stan smith