Mortycja

Rzygam białą farbą. Wszystko przemalowuję, cały weekend spędziłam nad witryną do jadalni, którą kupiłam za śmieszne pieniądze, a formę ma idealną, tylko kolor nie ten, pokażę Wam jak dopracuję ;) Proste drewniane meble są cholernie drogie, a nawet gdybym w przypływie emocji chciała coś zakupić, to nie jest aż tak ładne żeby było warte kilka tysięcy. No i skąd niby wziąć kilka tysięcy.

Na początku września pisałam, że wszystko pięknie, że więcej czasu dla siebie i że uporządkowane wszystko ładnie. Figa. Maluch znowu chory, a że nie chorował wcześniej, to więcej będzie w domu niż w przedszkolu. Przedszkole opłacić trzeba, leki też, a za zwolnienie z pracy oddać 20% pensji. No i pięćset innych rzecz też trzeba kupić, albo nie trzeba, ale się chce. Nie że się żale, nie że mam źle. Po co o tym piszę? Bo wiem, że Wy też tak macie i wiem, że jak macie chwilę, tak jak ja, żeby przejrzeć internety, to nasuwają się Wam podobne refleksje. Jaką wyspę wybrać na październikowe wakacje, czy lepiej kupić Laboutiny czy może Blahnika, jaka szminka pasuje do różowego lakieru do paznokci. Spełnieniem marzeń jest kupienie Chanelki, naprawdę ktoś ma takie marzenia? Dzieci odpicowane, poliki rumiane, gładko, mięciutko, tęcza. Internety rzygają tęczą, Ci co czytają internety jadem. Bo niestety większość musi wybierać czy w tym miesiącu kupić sobie kurtkę czy buty, a w supermarkecie jednak najpierw patrzy na cenę, później na etykietę. Siada przed kompem i go ch.. strzela, bo chociaż pracuje od poniedziałku do soboty nawet, to i tak nie odłoży na wojaże po świecie, bo ma dzieci, opłaty i raty za pralkę. Nie mówię, żeby od razu pokazywać dziecięce kupy (ale kupę każdy robi, warto to wziąć pod uwagę zanim zaczniecie zazdrościć), ale chciałoby się trochę więcej prawdy i normalności. Niedoskonałości też czasem, bo to niedoskonałości czynią nas ludźmi, a tylko prawdziwych ludzi możemy pokochać.

Taki czarny nastrój przy niedzieli. Dla równowagi idę nakładać kolejną warstwę białej farby.

IMG_3489

IMG_3509

IMG_3520 IMG_3494 IMG_3517

spódnica, sinsay, buty –  heavy duty