Wiem, że nie każdy lubi golfy i na samo wspomnienie ma ciarki. Dla mnie to absolutna podstawa na chłodniejsze dni i zawsze po lecie wyciągam je na wierzch szuflady. Szczególnie, gdy wykonane są z miękkich i przyjemnych dla skóry tkanin. O ile na grube dzianiny jest za ciepło (dopiero pisałam, że szukam puchówki, a teraz znowu mamy lato, niepokojące), tak prosty golf  z micromodalu świetnie się spisuje, przepuszcza powietrze, ale ochrania szyję przed zdradliwym wiatrem. Dzisiaj występuje samodzielnie, ale wspaniale pasuje też pod sukienkę czy koszulę. 

Mogę Wam też zaprezentować nową torebkę na człowieku, spisuje się wspaniale i na pewno będzie częstym gościem na blogu.

golf KOKOworld / torebka  / buty