Włosy to niewątpliwie bardzo ważny element wizerunku, nie tylko dla kobiet, bo dla mężczyzn także bywają powodem do kompleksów. Powinny pasować do naszego stylu, podkreślać charakter i być łatwe do ułożenia na co dzień. 

Moje przeszły wiele, ale od dłuższego czasu pozostaje przy naturalnym kolorze, tylko nie do końca mogę zdecydować jaka długość jest tą idealną. Po obcięciu zastanawiam się, jak mogłam tyle z tym zwlekać, żeby następnie zapuszczać i stać się w końcu tę kobietą z reklam z błyszczącą taflą. Rzeczywistość niestety rozmija się z wyobrażeniem i kończę jako topielica, bo mimo, że mam zdrowe włosy, to gdy zaczynają opierać się na ramionach końce wyglądają jak siano i tracą na objętości.

Aktualna fryzura najbardziej do mnie pasuje i czuję, że nie ma co więcej walczyć, tylko regularnie sięgać po nożyczki. Ciekawa jestem czy macie już „firmową” fryzurę czy nadal szukacie swojej?

marynarka, jeansy – vintage / buty – Dr. Martens / torba – Paso a Paso