Sobotni poranek przywitał nas słońcem, wystarczyło tylko stanąć,  a piękne światło sprawiło, że zdjęcia zrobiły się same. Czasem czytam, że produkcja sesji zajęła kilka(naście) godzin, z czego wiele czasu to oczekiwanie na odpowiednie warunki i doskonale to rozumiem – złe oświetlenie szpeci i wydobywa mankamenty, za to miękkie promienie z niczego potrafi stworzyć magię. 

Chociaż mam na sobie nie takie całkiem byle co, bo udało mi się upolować wymarzony płaszcz od MaxMary. Nie jestem niewolnikiem metek, ale nie oszukujmy się, mając wybór lepiej wybrać wysokogatunkowe produkty luksusowe niż budżetowe odpowiedniki. Nie uwierzę, że mając nieograniczone zasoby ktoś świadomie kupiłby jeansy z Pepco zamiast Levisów, nie ma opcji. Na szczęście rynek odzieży z drugiej ręki jest coraz większy i nawet nie mając na koncie milionów przy odrobinie cierpliwości i szczęścia można wypełnić garderobę porządnymi rzeczami, które zostaną z nami na lata, a potem jeszcze pójdą dalej.

płaszcz – MaxMara / jeansy – NA-KD / torba – Zofia Chylak / okulary – RayBan