OUTFITS

Marble

Legginsy to nie spodnie. Kobiety jednak namiętnie wkładają w nie tyłki i nieodpowiednią bieliznę, która kroi go na cztery. Grube, chude, jędrne i te trochę pomarszczone, miałam dzięki nim okazję obejrzeć wszystkie rodzaje siedzeń i to bez konieczności wyjścia na plażę. Cienki bawełniany materiał  nawet nie próbuje oszukać wzroku, więc nie róbcie sobie tego dziewczyny, to nie jest sexi.

Trochę jestem hipokrytką, bo przykryłam się tylko z tyłu, ale szkoda mi chować piękny marmurowy wzór. Leggi to moje kolejne znalezisko z internetowego sklepu Mishmash, zaopatrzyłam się tam nawet w sukienkę na weselę. Chociaż jestem całkiem dobra w realnym przeczesywaniu wieszaków, to regularnie zaglądam do dziewczyn, bo bywają lepsze ;)

PS. Dzisiejszy dzień sponsoruje literka S jak sprzątanie, a ja tak ku… nie lubię sprzątać.

IMG_3239

IMG_3228

IMG_3240

IMG_3249

legginsy – mishmash, golf – sh, buty – heavy duty


 

7 komentarzy

  • Ewa viosna

    Podpisuję się pod tym, leginsy to nie spodnie. Kropka.

    A Twoje są świetne, ale tylko przy takich nogach- długich i szczupłych:).

  • Karolina J

    ojj co racja to racja. Te legginsy to jakiś koszmar dzisiejszych czasów. Nawet na mega chudym tyłku to nie wygląda fajnie, to tak samo jakby wyjść z domu w samych rajstopach! Masakra :(
    u ciebie co trzeba to zakryte, i jest klasa, no.
  • A.

    świetny blog! nie cierpię blogów, a ich czytanie uważam za stratę czasu:P na Twój trafiłam przypadkiem i wsiąkłam kompletnie, przeczytalam od deski do deski, szczególnie ujął mnie wpis o Pani Krysi …
    masz świetne wyczucie stylu, mam nieco podobny (to sobie komplement strzeliłam;), i teraz codziennie zaglądam po nowe inspiracje:)

    i w ogóle och- i ach-!!

    a wzorzyste legginsy uwielbiam;) i zawsze zakrywam w nich tylek;D
    powodzenia w misji S;)

    • soie

      Dziękuję! :* Pani Krysia była super, ale od tamtej pory jej nie widziałam, mam nadzieje, że spaceruje zamiast jeździć ;)

      Jak się ogarnę z mieszkaniem, to na pewno będzie więcej różności. Wczoraj tak podłogę szorowałam, że dzisiaj w pracy nawet kubek z kawą nie chciał mi się w dłoni trzymać, a weź ;) Zapraszam Cię do mnie serdecznie, jak masz podobny gust, to zawsze możemy się wymienić pomyłem czy coś :)

      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.