Mała czarna, bez cukru.

Wpis z dedykacją. Nie wiem czy to jest fajny zestaw, mi tam się podoba ;)

Ołówkowa spódnica to jeden z najlepszych zakupów, jaki w ostatnim czasie poczyniłam. Długo wisiała na liście, ale często mam tak, że bardzo czegoś chce, a jak już mam, to się okazuje, że wcale mi nie pasuje, a potrzeba wynikała tylko z chęci posiadania. No tu jest inaczej. Spódnica jest bez zamka, z elastycznego materiału, w związku z tym mogę ją nosić na różnej wysokości. Nie mam w szafie chyba niczego, z czym nie mogłabym jej połączyć. Jeśli zastanawiacie się co sobie kupić na jesień, to jak najbardziej polecam, z grubym golfem i kozakami, też będzie okej :)

Miłego weekendu – plażujcie, relaksujcie się, pijcie, gadajcie i róbcie wszystkie fajne rzeczy, których ja nie mogę, bo będę w pracy ;)

IMG_2266

IMG_2243IMG_2218

 IMG_2262

IMG_2196

IMG_2254IMG_2259

IMG_2251

IMG_2215

  IMG_2211

buty – Stradivarius, spódnica – Gina Tricot, top – BikBok