Kolaże – jesień

Chorujemy. W związku z tym dzisiaj kolejna porcja kolaży – w co bym się ubrała jakbym wychodziła z domu/ w co ubieram się do pracy ;)


Jak jesień to golfy. Miękki wełniany to moja ulubiona góra na chłody. Ten towarzyszył mi już w zeszłym sezonie i w tym na pewno również tak będzie. Kaszmirowy w kolorze granatowym, prawie jak czarny, ale już nie tak mroczny. Do tego jeansy z wysokim stanem i krótkie martensy, żeby utrzymać całość w klimacie lat 90tych. Wygodnie, ale z charakterem.

IMG_3783


Znowu zrobiło się słonecznie, więc jeszcze można pozwolić sobie na jasne spodnie. Biel i szarość to klasyk, wygląda świeżo i nietandetnie, o co łatwo w przypadku jeansów w tym kolorze. Bawełniany sweter z hmu to był świetny zakup (zaglądajcie na działy dziecięce!), a czapkę daaawno, daaawno temu wydziergała mi mama. Tez zestaw wyglądałby super również z czarnymi botkami na obcasie, ale ja jestem leniuch i wybrałam Caterpillary (tu)

IMG_3794


Bardzo rzadko noszę spódnice, ale jeżeli już, to zawsze wypada na ołówkową za kolano. Tę kupiłam na wyprzedaży w sinsay, będzie pasowała i do martensów i do balerin wiosną. Najbardziej oczywistym wydało mi się zestawienie jej z koszulą w kratę i pewnie jeszcze jakiś czas temu próbowałabym ten zestaw przełamać czymś niepasującym, ale teraz wiem, że prosto najlepiej. Botki Blink, komin z vintageshop.pl

IMG_3797


Na ostatnim zdjęciu wszystko mi się nie zmieściło, ale czarną bluzkę nietrudno sobie wyobrazić ;) Na moim facebooku trwa konkurs, w którym do wygrania są glany, takie jak w poniższym zestawieniu. To dość trudne do noszenia obuwie, jeżeli nie chcemy wyglądać na członków subkultury i nieco złagodzić ich charakter. Odpowiedzi, które pojawiły się do tej pory są kopalnią inspiracji, więc nawet jeżeli już macie takie buty i nie chcecie wygrać, to warto zajrzeć, bo pojawiło się wiele niesztampowych połączeń. U mnie zwyczajnie z czarnymi spodniami i wzorzystym szalikiem.

IMG_3800


Który zestaw naj? ;)