MÓJ STYL,  OUTFITS

Khaki

O ile przyjemniejsze są zakupy, jak wie się, czego się szuka. Bardzo rzadko wybieram się do galerii handlowej w celach rozrywkowych, pracuję tam, więc niejako nie mam wyboru. Nie lubię jednak włóczyć się bez celu po sklepach, oglądać, gdy nie mam zamiaru nic kupić, albo co najgorsza narzekać. Mnóstwo ludzi przychodzi i psioczy, a że za drogo, a że wszystko brzydkie, a że jak byłam zagranico to było lepsze i tańsze. Rety, nie podoba się, nie kupuj, idź do domu, obejrzyj film, przeczytaj książkę.

Internet to cudowne narzędzie, bo wcześniej można zrobić rozeznanie, zobaczyć, w którym sklepie sa rzeczy, które nas interesują, a potem tylko dotknąć i przymierzyć. W ten sposób udało mi się kupić szerokie spodnie za kolano, które coś czuję, że będą moimi ulubionymi tej wiosny. W poprzednim wpisie były buty, które chciałabym na cieplejsze dni – Conversy tego samego dnia trafiły do mojego sklepu, a dzień później w Sizeerze trafilam na Stan Smithy za cenę niemal połowę niższą niż we wszystkich kanałach sprzedaży – wspominałam kiedyś, że dziecięce obuwie jest często tańsze :D Super. Naprawdę warto robić szeczegółówe listy, nawet jeżeli nie mamy zamiaru wszystkiego od razu kupić, to systematycznie trafiają się okazję i wtedy za niższą cenę wykreślam kolejne pozycje. Zrobiłam też zamówienie w Mango – dwa dzianinowe golfy i czarne cygaretki zazawrotną sumę 85zł – jeszcze chwila i ceny wrócą do regularnych i za tę kwotę nie będzie można nabyć nawet jednej rzeczy. Nie że namawiam do wydawania pieniędzy, ale myślcie, zapisujcie, korzystajcie, żeby póżniej nie marudzić ;)

Przy okazji przedstawiam Wam nasz balkon, po reanimacji będzie z niego całkiem przyjemne miejsce do zdjęć.

 IMG_5623 IMG_5620 IMG_5640 IMG_5642 IMG_5654

sweter – zara% / spodnie – gina tricot / buty – adidas stan smith ( sizeer za 199,99!)


 

7 komentarzy

  • Karolina

    ależ piękny sweter!
    z tym naszym narodowym malkontenctwem też się spotkałam, w galerii handlowej jesteśmy z narzeczonym raz na miesiąc i za każdym razem obserwujemy to samo – grupy znudzonych młodych ludzi, albo całe rodziny, albo starsze zamożne pary, które szwendają się bez celu, albo w celu narzekania właśnie. Nie chcą nic kupić, ale pomacać, ponarzekać owszem… pracowałam w małym sklepiku z polską odzieżą (a więc ciut droższą od wszędobylskiej chińszczyzny) i miałam namiastkę tego, co Ty w pracy przeżywasz razy 100. Moje kondolencje… ;)
    • Soie

      Do przeżycia ;) Dlatego ja zawsze jestem miła i uśmiechnięta, jak idę po zakupy; nastrój niestety zaraża i taka chmara maruderów potrafi popsuć humor na pół dnia. Chyba, że ekspedientka za karę stoi albo czuję że jej przeszkadzam w relacjonowaniu sobotniej imprezki, to wtedy się lekko irytuję :p U mnie największe wybuchy emocji przy Hunterach, gumowce za tyle pieniędzy, szok i niedowierzanie. Chciałoby się, ale nie ma kasy i stąd te grobowe miny.
  • Anita

    Ja w tym roku na wyprzedażach kupiłam tylko to, co planowałam od paru miesięcy. Wydałam nawet mniej, niż przewidywałam. Ale później trafiły mi się materiałowe beżowe spodnie, typowo letnie, za 18zł, więc postanowiłam złamać się i je zakupić. Jeszcze tylko potrzebuję czarnych skórzanych balerin w rozsądnej cenie – szukam na spokojnie, bez pośpiechu i myślę, że w końcu coś znajdę zanim nadejdzie wiosna :) Planowanie zakupów jest na prawdę dobrą sprawą. Przestałam dzięki temu kupować jak szalona t-shirtów z h&m tylko dlatego, że kosztują 10-20zł.
    • Soie

      Lista listą, a że się czasem coś fajnego trafi, to swoją drogą ;) Miałam przez moment tak, że czułam wyrzuty z powodu nieplanowanych zakupów, ale to też nie jest metoda. Wiadomo, że nie rzucać się na szmatki jak wariat, ale jak uznam, że coś się przyda i będę nosić, a do tego jest w optymalnej cenie i dobrej jakości, brać i się nie zastanawiać. Balerin nie noszę, więc nie podpowiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.