Go big or go home

To by było coś, wstajesz rano, robisz wielkie rzeczy i tak codziennie. Ale cóż, czasem wielką rzeczą jest po prostu wykonanie swoich zadań z zaangażowaniem. Nawet takich najzwyklejszych. Zauważyłam, że w momencie, gdy robię coś dla kogoś, a efekt zostanie poddany ocenie, staram się bardziej. Jeśli tylko ja jestem redaktorem, to nie zawsze mi się chce. Chciałabym to zmienić, bo widzę, że jakość moich działań przekłada się na samopoczucie, a dobry nastrój jest warty wiele. Zawsze byłam szybka, jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie, to było ważne. Teraz wolę jak najlepiej z pełnym oddaniem, a zegarek poszedł w odstawkę. Na pewno są tacy, którzy mają to we krwi, perfekcyjni od urodzenia, a takie raptusy jak ja, muszą się jeszcze uczyć.

„Życie nie jest problemem do rozwiązania, tylko rzeczywistością do doświadczenia.”
~Søren Kierkegaard

marynarka – The.Mo.Lab / buty – Savvy Sole / bluzka – bynamesakke

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.