MÓJ STYL,  OUTFITS

Fur

Temat futer wzbudza tyle kontrowersji, że wyprzedzając ataki w komentarzach, przedstawię swoje stanowisko.

Mam na sobie naturalne futro, nie wiem z czego, nie wiem kto je wyprodukował. Dostałam je od babci (byliśmy ostatnio na 50cio leciu ślubu – duma!), a babcia również ma je z drugiej ręki. Kiedyś pewnie uznałabym, że to obrzydlistwo i jak można nosić na sobie martwe zwierze, ale już nie jestem taką hipokrytką. Owszem kupowanie nowych futer bezpośrednio przyczynia się do zabijania kolejnych zwierząt, często w sposób bardzo niehumanitarny, nakręca biznes i pozwala zarabiać tępym łyżkom z topmodel. Jednak pozostawiając okrycie w szafie ani nikogo nie pozbawię życia, ani nikomu nie uratuję, constans.
Miałam krótki epizod z dietą wegetariańską, szanuję osoby, które wybierają taką drogę. Ja jem mięso i kupuję wyroby skórzane, bo uważam, że nie bez powodu świat tak został skonstruowany. Wy możecie uważać inaczej. Wszystkie krzyki mają takie same znaczenie, jak wstawianie Wieży Eiffla na facebooka. Peace!

IMG_9642 IMG_9659 IMG_9653 IMG_9655 IMG_9666 IMG_9657

futro – vintage / jeansy – acne / buty – nike af1

38 komentarzy

    • Soie

      A ja miałam opory, żeby wrzucać takie zbliżenia, bo mam odrost jak wieśniara :D Na żywo chyba aż tak nie widać i się zawzięłam, żeby nie farbować, a tu proszę nawet na komplement zasłużyły ;)
  • Agata

    Zdjęcia piękne;futro rownież:) i bardzo się cieszę,że istnieją kobiety które podobnie patrzą na świat i go kwitują… BraaaWoooo!!!
  • Karolina

    jestem na diecie wegańskiej, podobne wartości próbuję wdrażać w swoje codzienne życiowe wybory: kosmetyki, odzież, styl życia. Jednak o wiele bardziej szanuję takie osoby jak Ty, które mają swoje zdanie i mówią o nim otwarcie, niż wojujących wegeoszołomów, którzy każdemu zaglądają do talerza i umoralniają na każdym kroku. Albo ściemniaczy-hipokrytów, czyli „biedne futerkowe zwierzątka”, ale skórzane buty i schabowy już ok. Choć sama nie założyłabym naturalnego futra, to nadal noszę wełniane swetry i skórzane buty, które kupiłam kilka lat temu; uważam, że nikogo w ten sposób nie krzywdzę i nie działam ze szkodą dla środowiska. Lepiej donosić to, co jest w szafie, a nie zaśmiecać planety kolejnym sztucznym nabytkiem, który będzie rozkładał się tysiąc lat.
    • Soie

      No i o to chodzi. Taka postawa jest super i gratuluję samozaparcia. Wydaje mi się, że skoro wybiera się drogę w zgodzie z naturą, to tym bardziej powinno się być fajnym człowiekiem, a nie oceniającym krzykaczem. Chyba, że właśnie to tylko na pokaz, na talerzu warzywa a na nogach skórzane buty, co się bardzo często zdarza.
    • Soie

      Haha, właśnie już niżej pisałam, że oglądałam zdjęcia i włosy były najsłabszym punktem :D Dziękuję, zostawię je bez wyrzutów w spokoju, skoro nawet ktoś może uznać je za ładne :)
  • Kamila

    Taka sama dyskusja była ostatnio u Horkruks, też nosi futra vintage. W ogóle od jakiegoś czasu widzę u Ciebie bezpośrednią inspirację nią, mylę się czy lubisz jej styl?
    • Soie

      Lubię, jak można nie lubić. Mój styl nie zmienił się w żaden sposób od długiego czasu – klasyka na luzie plus sezonowe smaczki, więc ciężko o oryginalność. Futro zaproponowała mi babcia, raczej nie czyta blogów. Dyskusji nie widziałam, zerknę z ciekawości w wolnej chwili.
    • Lidiu

      Ja nie znałam, sprawdzilam – łolaboga cóż za dekoracyjne dziewczę! śliczności . Mój maly promil lesbijski zamerdał ogonem, haha :D
        • Ola

          Eee, myślę, że to te usta nadają jej wyjątkowości, na zdjęciach gdzie ma jeszcze swoje wygląda ładnie, ale nie tak interesująco. Ty masz wyjątkowo ciekawą urodę, jakbyś doprawiła sobie taki dziubek, pewnie większość padłaby z zachwytu. Laurze pasują takie „kupione usta” też mnie czasami korci, aby sprawdzić jak to jest, gdyby było nie za ładnie, zawsze prędzej czy później efekt pryśnie :)
          • Soie

            Let’ s go girl. Ja sobie pewnie też kiedyś zrobię, chociażby właśnie z ciekawości, bo jednak u większości dziewczyn wygląda to sztucznie i wcale nie dodaje urody. Na razie puchnę samoistnie ;)
  • Kamila

    Dyskusja jest na instagramie, a futra faktycznie teraz są modne, jestem jak najbardziej za, jeżeli to vintage. Co do Twojego stylu to nie odbieram go w ogóle jako klasycznego (poza paroma elementami) szerokie spodnie do nich trampki lub sportowe buty, oversize to wszystko jest bardzo charakterystyczny, aktualnie panujący trend.
    • Soie

      Moja klasyka dopasowana do stylu życia i upodobań ;) Nie wiem czy nie myślisz o elegancji, bo do niej to na pewno mi daleko, ale nawet tutaj każdy element to klasyk. Może połączony trochę inaczej niż się utarło. Każdy korzysta z trendów, świadomie lub nie i ja nie widzę w tym nic złego, jeżeli pasuje noszącemu.
  • Agnieszka

    Ciekawe podejście do jedzenia mięsa. Osobiście nie jadam mięsa, a moja dieta jest w jakichś 90 procentach wegańska, a to właśnie dlatego, że czuję jakąś totalną niezgodę na to jak został urządzony ten świat, i w jaką stronę zmierza np hodowla zwierząt. Ale najważniejsze to albo być świadomym wegetarianinem, albo świadomie wybrać jedzenie mięsą. Większość ludzi niestety rzadko popada w taką refleksję :).
    Poza tym chciałam napisać, że niedawno odkryłam bloga i masz super styl. Też uwielbiam czerń i minimalizm i na pewno będę czerpać dużo inspiracji. A no i totalnie zazdroszczę mieszkania nad morzem, to mój plan na przyszłość :)
    • Soie

      Zajrzałam na bloga i wcale się nie dziwię, bo jesteś bardzo wrażliwym człowiekiem. Jakby się wszystkim dogłębnie zainteresować, to każdy miałby ogródek itd. Nie żebym była jakąś ogromną fanką mięsa, ale myślę, że albo się w pełni decyduje na zrezygnowanie z mięsa i skór albo nie składa deklaracji, bo to niepoważne. Co do diety to sobie można bez problemu poradzić, ale niestety nie wynaleziono nic tak trwałego i ładnego (wg mnie) jak skóra naturalna do produkcji butów i torebek, dlatego świadomie wybieram produkty zwierzęce.
      Bardzo dziękuję!
  • Natalia

    to my w duzej mierze kreujemy ten swiat i to od nas zalezy jakie mamy podejscie do zwierzat – traktujemy jak przedmioty i w bestialski sposob eksploatujemy czy jako istoty, ktore odczuwaja cierpienie w taki sam sposob jak ludzie i moim skromnym zdaniem maja takie same prawo do zycia
    • Soie

      Powinni, a jeżeli nie, to tak jak pisałam gdzieś niżej nie mówimy o byciu wege w rozumieniu stylu życia, a jedynie o diecie bezmięsnej. Tylko to już nie brzmi tak spoko jak bycie wegetarianinem :)
  • Lili

    Futara bym nie nosiła !!! Z estetycznego i praktycznego punktu widzenia !!!! Ale ogólnie zamysł i poruszenie tematu hipokryzji !!!! To znaczy nie lubię zarzekania się, określania , wkładanie w ramy , ślepe dążenie za jakimiś wzorcami , nakładania na siebie reguł i oczywiście obnoszenie się z tym !!!! To jacy jesteśmy i co lubimy – mówi samo za siebie !!! Nie trzeba o tym ględzić w kółko ze futra , to nigdy , mięsa do buzi w życiu ,dziecko karmione ta metodą – najlepszą , a kładzione spać inną najlepszą !!!! Zasad tyle , że cieżko spamiętać a jeszcze trudniej przestrzegać bo coś z góry zakładamy jakby nazewnictwo , ideologia robiła z Nas lepszych !!!! Wiecej luzu ,ułatwiajmy sobie życie a nie na odwrót i bez tego jesteśmy wyjątkowi !!!!
  • Anita

    Ojoj! Pieknie wygladasz, dawno nie bylo Ciebie na zdjeciach a tak czekalam na nowy post ze stylizacja. Ja bym futra nie zalozyla, ale tylko z tego wzgledu ze nie moj klimat ale Ty wygladasz jak milion dolców, nie wiem jak to robisz. Zawsze wydaje mi sie, ze jakos nie przykladasz duzej wagi do tego czy cos pasuje do czegos tylko poprostu zakladasz na siebie ciuchy, ktore masz pod reka a mimo tego od razu wygladasz dobrze. Milego weekendu :)
    • Soie

      Dziękuję :) Chyba właśnie o to chodzi, żeby wyglądać jakby się wcale nie starało. Takie dopracowane stylizacje na co dzień, robią na mnie odwrotne wrażenie niż autor by chciał. Mam nadzieję niebawem wrócić do regularnego blogowania. Jak tylko pogoda i moja sytuacja się unormuje, na pewno wpisów będzie więcej i już teraz mogę obiecać, że pierwsza połowa nowego roku to czas na pracę w internecie ;) Wzajemnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.