Dzień dobry we wrześniu!

Rozpoczął się fantastycznie. Zaplanowałam sobie 3 dni wolnego, bo odprawiliśmy dziecko do przedszkola, a  w razie gdyby zaistniała potrzeba, żeby go wcześniej odebrać, mama czuwa. Zawsze był tylko pod opieką babć i nas, więc nie byłam pewna jak sobie poradzi w nowym środowisku. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo wśród dzieci, aktywnie spędzając dzień, czuje się jak ryba w wodzie. Jestem bardzo dumna, bo mimo predyspozycji własnych, okazuje się, że odwaliliśmy z tatą dobrą robotę ;) Moje blogowanie nawet się do czegoś przydało, bo Tolo pozuje do zdjęć tak, że aż Pani była zaskoczona.

W łóżku z laptopem, popijam kawę, mam mnóstwo czasu. Słońce zagląda przez okno, jest ciepło, ale rześko, w sam raz na poranny spacer. Upiekę sernik z malinami, poczytam, popatrzę. No czego więcej mogłabym chcieć?

A jak Wam czegoś brakuje, to sobie weźcie, bo życie jest po to, aby żyć. Tak jak ma się ochotę.

IMG_2891 IMG_2867 IMG_2886 (2) IMG_2878 IMG_2909

sukienka – h&m, buty – heavy duty, kamizelka – zrobiona przez mamę