MÓJ STYL,  OUTFITS

Cloudy

No coż, czasu się nie cofnie i nastał ten moment, że stanęłam przed wyborem: botoks albo grzywka ;) Ze strachu i oszczędności wybrałam to drugie, ale strojenie fochów i marszczenie czoła zaczynają dawać o sobie znać. 

Co jakiś czas kończę z nożyczkami w ręce, za chwilę żałując, bo kto ma grzywkę ten wie, że potrafi sprawić wiele problemów i można się zdziwić widząc swoje odbicie rano w lustrze. Jednak z drugiej strony dodaje charakteru i póki co jestem zmotywowana, aby codziennie o nią dbać. 

kurtka – h&m / spodnie – NA-KD / buty – Nike / kaszmirowy golf – sh

13 komentarzy

  • The8

    Fajnie z grzywką. Trochę w klimacie starego bloga. Co ty wygadujesz z tymi zmarszczkami?! Wyglądasz bardzo dobrze i masz delikatną cerę! Mniej patrz w lusterko ;) Będzie mniej powodów do kombinowania ;D
    • Soie

      Taaak, muszę teraz malować oko, bo grzywka jednak woli podkreślone i będzie trochę bardziej wyraziście nawet przy prostym ubraniu :) No to jest metoda, ale robiąc regularnie zdjęcia się tego nie uniknie ;)
  • kej

    ha! miesiąc temu tez wpadłam na ten genialny pomysł z grzywką-to moja pierwsza w zyciu :D
    ale w związku z tym, że mam włosy kręcone i grzywę też zostawiam kręconą (jak Ramona Rey) to powodów do zdziwienia mam w lustrze więcej co poranek, hahah, ale i tak kocham, twarz wygląda totalnie inaczej i -10 lat. Wyglądasz pięknie. Serdeczności!
    • Soie

      Ale czadowo! Właśnie mnie się najbardziej podobają takie falowane z grzywką, więc idealnie masz, a moje proste jak druty i nic się nie da z nimi zrobić. Dobra grzywa może dużo zrobić dla urody. Wzajemnie :)
  • Yola

    Jaki botoks ja się pytam? A kto tu tak pięknie pisze o akceptacji swojego ciała itp.? Wiosny chyba Magdo Ci trzeba, która przegoni te czarne myśli :) Pozdrawia starsza koleżanka Jola
    • Soie

      Akceptacja akceptacją, ale myślę, że jak coś zaczyna przeszkadzać, to warto podjąć jakieś kroki, aby to zmienić. Nie żeby poprawiać całą twarz, bo gdyby tak zacząć wymyślać, to zawsze czegoś brakuje do ideału i potem wszysc tacy sami, ale np. lwia zmarszczka zabiera dużo uroku. Zęby się psują, to się leczy, tyłek wiotczeje to się ćwiczy, więc myślę, że umiejętnie i z umiarem przeprowadzane zabiegi to tylko dbanie o siebie z miłości i nie ma co tego demonizować. A wiosnę tak, poproszę dla wszystkich :)
  • OLA

    dokładnie, stosuję botoks i wypełniacze z umiarem. botoks, aby rozluźnić i zniwelowac pierwsze zmarszczki, wypełniacze w małych porcjach nawilzają skórę. taki rodzaj dbania jest efektywniejszy niż najdroższy krem, kazdy lekarz lub kosmetolog powie to samo – obojętnie czy uzywasz kremu za 10 zł czy 100 zł efekt pozostaje ten sam – czyli niewielki. pozdrawiam ola
    • Soie

      Też tak myślę i nie wierzę w cuda. Wiadomo, że warto dbać o pielęgnację czy dietę, ale bez wspomagania skóra nigdy nie będzie wyglądać tak jak po zabiegach. Akurat się dobrze składa, bo jestem w kontakcie z koleżanką, która jest kosmetologiem i poprosiłam o wywiad, to trochę się temat rozjaśni :)
  • e.

    Magdo,
    1) sama obcinałaś? pytam niezłośliwie, z ciekawości, bo nie znoszę chodzić do fryzjera (włosy mam proste, jak Ty)
    2) jakie masz czoło? jakoś ciężko mi ocenić po starych zdjęciach (ja mam niskie do tego naturalnie gęste, grube brwi), bardzo ostatnio zresztą modne.
    Nosiłam grzywkę „za dzieciaka” i jej bardzo nie lubiłam, ale jedyne miejsca w mojej twarzy, gdzie widać upływ czasu to czoło właśnie i bardzo mnie to irytuje. I tak myślę, myślę, czy by może jednak nie ciachnąć.
    • Soie

      A co krzywo ;) Żartuję, sama obcinam, grzywkę własnoręcznie, resztę włosów mi Kamil pomaga ogarnąć i dobrze się układają, ale akurat jak nie chce to szybko rosną i wygodniej byłoby mi raz na miesiąc odświeżyć u fryzjera.
      Chyba ani wysokie ani niskie, nigdy nie zwracałam na nie uwagi. Może przy niskim bardziej pasowałaby dłuższa i rzadsza grzywka, żeby nie zasłoniać takich ładnych brwi, bo taka jak moja na pewno zmienia proporcje i jeszcze bardziej je skraca. Nie ręka, odrośnie, a zawsze to jakaś metoda.
  • Kasia

    O rany, no zazdroszczę ci takiej urody – i w grzywce ci ładnie, i z przedziałkiem na środku – no zawsze sztos :D a co do ewentualnego starzenia się, to moim zdaniem pretendujesz do zostania „Azjatką bez wieku” – zawsze będziesz wyglądać na 25 lat :D
    • Soie

      Byłoby wspaniale, ale takie cuda to się raczej nie zdarzają i pozostaje mi mieć nadzieję na „ładne” starzenie ;) Dziękuję po stokroć :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.