MÓJ STYL,  OUTFITS

Beige lino

Stwierdziliśmy, że nie ma sensu walczyć z wiatrem i mam dla Was zdjęcia z domu. Nie mam też już ochoty na pozowanie w czapce i szaliku, basta. W związku z tym zastanawiałam się, jak chcę wyglądać, jak już przyjdzie ta upragniona wiosna. Umówmy się, aby styl był spójny, to nie ma miejsca na przypadek i ogólny zarys jest potrzebny.

Dojrzałam, nie czuję już potrzeby ani wyróżniania się, ani manifestowania czegokolwiek strojem, więc na pewno chciałabym jeszcze bardziej uprościć szafę. Niekoniecznie do minimum, bo jednak często potrzebuje mocniejszych akcentów i ginę w totalnej prostocie, ale już nie kombinować, zawsze się ubrać, nigdy przebrać. Chciałabym też odkryć swoj kobiecą stronę, wybrać koszulę zamiast męskiej koszulki, założyć obcisłe jeansy zamiast workowatych spodni, pamiętać o biżuterii. To takie małe rzeczy, ale detale potrafią zmienić charakter i chce o nich pamiętać. Wyrzuciłam z swszystkie bylejakie rzeczy i przydasie, a i tak zostało tyle, że mogłabym przez jakiś czas nic nie kupować, a i tak nie byłoby nudy. Dlatego też kieruję się zasadą ‚less is more’ i włożę do niej tylko takie elementy, które spełniają kryteria jakości, praktyczności i będą do mnie idealnie pasować. Chcę się nauczyć rezygnować z trendów i dobierać strój tylko na podstawie własnych upodobań, bez względu na to czy to modne czy nie. Na pewno skuszę się czasem na sezonowy hit, ale nie wariować, bo pół instagrama ma i na pewno jest niezbędne do życia.

Chcę to słowo klucz i celowo użyłam go kilkukrotnie – nie muszę, ale mam ochotę się starać. Jeśli Ty nie, to też jest okej. 



lniana marynarka – sh / jeansy – levis 501 / buty – Zara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.