MÓJ STYL,  OUTFITS

Back to reality

Rozpoczęcie roku trochę nam się przesunęło, ale za to Antek podręcznikowo stał się biedronką i do końca tygodnia został uziemiony. Nie ma tego złego, bo tak jak zima wcale nie nastraja mnie do wiosennych porządków, tak po lecie mam ochotę wszystko poprzestawiać. Garderoba już ogarnięta i nawet ubierając się po ciemku nie będę wyglądała jak przebieraniec, teraz czas na mieszkanie. Tak że wszelkie inwestycje w ubrania i akcesoria odsuwam na dalszy plan, a za chwilkę zaczynamy remont! Do odhaczenia betonowe ściany, zakup kilku nowych elementów i przemalowanie całej kuchni, ależ ja to lubię.

IMG_8154
IMG_8157 IMG_8143 IMG_8161

spódniczka – miss sixty (sh) / koszula – aeropostale / buty – converse

6 komentarzy

  • A

    Ach, jak ja Ci zazdroszczę tego remontu. Serio. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się spełnić marzenie o własnych czterech kątach i o totalnym remoncie w nich ;) To trochę smutne, że mieszkania w naszym kraju są jakimś prawie nieosiągalnym marzeniem, ale nie chciałam tu narzekać tylko okazać zdrową zazdrość hehe :) I nie mogę się doczekać postów mieszkaniowych oczywiście liczę na małą relację :)
    • Soie

      My, gdyby nie rodzice, to też wcale nie mielibyśmy tak kolorowo. Albo gigantyczny kredyt i stres albo wynajem i o remontach też moglibyśmy sobie poczytać, a oboje pracujemy na nie najgorszych stanowiskach. Tak to jest, ale trzymam kciuki, warto spełniać marzenia :)

Pozostaw odpowiedź A Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.