MÓJ STYL,  OUTFITS

Awesome

Ilekroć chcę napisać co u mnie, robi się banalnie. Cierpienia i rozterki zdecydowanie łatwiej wklepać w klawiaturę, a szczęście opisywane staje się infantylne i naiwne. Zatem mało ostatnio piszę, również z braku czasu, bo szkoda siedzieć przed komputerem, zamiast łapać słońce, ale również dlatego, że u mnie bardzo dobrze.

Nie jestem ani szczuplejsza, ani bogatsza, ani bardziej inteligentna niż przed kilkoma miesiącami, za to bardzo pogodzona ze sobą i jakoś mi tak lepiej. Ograniczyłam kontakty z ludźmi, którzy zabierali energię, nie denerwuję się z byle powodu, bo przecież i tak co ma być, to będzie, a złe emocje to najgorszy doradca. Dbam o siebie, nie porównuję do nikogo i nie czuję od nikogo gorsza ani lepsza. Wiem, że najważniejsi są moi bliscy i tylko z ich zdaniem muszę się liczyć. Nie kłócę się o skarpetki pod łóżkiem i rozlany sok, to przecież nic nie znaczy. Nie pozwalam, by ktokolwiek mnie wykorzystywał i nie oczekuję niczego od innych. Równoważę i szanuję swój czas.

Mówiłam, że trąci banałem, ale naprawdę szczęście jest w naszych głowach i tylko my możemy je sobie dać.

IMG_7817 IMG_7834 IMG_7820 IMG_7828koszula – mango / szorty – levis 501 / buty – adidas stan smith  / bransoletka – mokave

 

19 komentarzy

  • iluminacje

    tak to już jest, że szczęście i radość są mniej spektakularne niż cierpienia, kłótnie i rozwody. Ale Twój dzisiejszy wpis nie jest banalny, zapewniam Cię ;)
  • Bulldogssnore

    nie trąci banałem. Dobrze to napisałaś, osobiście zazdroszczę Ci, że doszłaś do pewnych wniosków i postanowiłaś się nie przejmować tylko po prostu być szczęśliwą :)
    Trzymam kciuki, żeby szczęścia było tylko coraz więcej! I pisz o tym! Podobno szczęściem można zarazić :)
    • Soie

      No właśnie kiedyś lubiłam pisać, a teraz jakoś poszło to na bok. Skoro tak, to nawet jak wyjdzie grafomania, będę. W czasach hejtu mało w necie miłości, a miłość dzielona przecież się mnoży :)
  • Ola

    w ogóle nie jest banalne, za to ładnie napisane, kojąco – potrzebowałam dzisiaj przeczytania czegoś takiego, od razu środek się uspokoił, naprawdę dziękuję ;-)
  • Agata

    Bardzo madre slowa, zaden banal Ja ucze sie nie sluchac zlych ludzi, olewac zawisc, chamstwo, a pracujac w sklepie mam z tym do czynienia duuuzo za duzo. Dlaczego ludzie nie sa po prostu mili?
    • Soie

      Ja też, właśnie jadę na 12h :D Kiedyś się przejmowałam, ktoś na mnie nawrzeszczał i skutecznie psuł dzień, a teraz mam to w nosie. Na ludzi nie wpłynę, ale nie pozwalam złośnikom wpłynąć też na mnie. Będę miła,a jak ktoś woli pożytkować energię na chamstwo, to tylko o nim świadczy i tylko sobie niszczy aurę. W ogóle dużo osób na własne życzenie wchodzi w złe relacje, destrukcyjne sytuacje, a potem narzeka, jaki to mają kiepski los. Tego też nie rozumiem.
      • agata

        Ja się uczę nie przejmować, ale ludzie są tak podli i uważają, że w sklepie to mogą sobie pozwolić na wszystko i mówią wszystko co im ślina na język przyniesie. Mam takie marzenie, żeby choć raz jeden, jeden dzień był miły, pozbawiony ludzkiego jadu. Serio, nie wiem co sie dzieje z ludźmi, ale to już przesada. A najbardziej dziwi mnie ile złości mają w sobie starsi ludzie, nie wszyscy oczywiście, ale jak już się ktoś zdarzy to naprawdę nie ma lekko ;)
        • Soie

          Kochana 5 lat z klientami i pracownikami różnej maści skutecznie mnie uodporniło, a teraz wcale nie jest milej niż na początku ;) Dużo osób traktuje nas z góry – jak nie będziesz się uczył to skończysz jak ta pani :p co my wiemy o życiu, idiotki skończone. No ale przecież Ty wiesz, że jesteś super, więc jak możesz w ogóle brać pod uwagę słowa takich ludzi. Zauważ, że jak jesteś miła i się nie denerwujesz, to „przeciwnik” też mięknie, a nawet czasem robi mu się głupio. Siła spokoju i wiara w siebie to podstawa w pracy z ludźmi, inaczej można zwariować ;)
  • Joanna

    Jest dokładnie jak piszesz :) To banalne prawdy, a jednak często o nich zapominamy. I fajnie zauważyłaś, że warto zerwać kontakty z energetycznymi wampirami.
    Koszula białą w lecie do spodenek to must have :) pozdrawiam
  • Zu

    To wcale nie było banalne. To były podstawowe rzeczy, które mało kto wie… Mało kto jest świadomy tego, że szczęście zależy tylko od nas :) Dzięki za ten wpis!
  • m.

    Chcę dojść w zyciu do tego miejsca w ktorym jesteś teraz ze swoimi przemyśleniami.Niby to wiem ale nadwrażliwość mi przeszkadza :-)
  • ania

    Wcale nie jest banalnie. Nie trzeba rzucać górnolotnych haseł. Jak czytam Twoje posty to tylko si utwierdzam, że jesteś super dziewczyną i żałuję, że tak mało osób o takim podejściu do życia mam w swoim otoczeniu. Dlatego też przefiltrowałam swoje znajomości. Zostało niewielu ludzi ale mi z tym dobrze. Lubię siebie, swoje życie. Nie potrzebuję tłumów i fajerwerków. Nie nudzę się ze sobą i moim A, chociaż wiedziemy naprawdę nudne życie. Podoba mi się taka stabilizacja i harmonia :) Swoim wpisem utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że z taką osoba jak Ty mogłabym się przyjaźnić. no i jak zwykle pięknie wyglądasz. Pozdrawiam Was. Zdrowiejcie
    • Soie

      Dziękuję :* Każdy ma inne potrzeby, ja nie wyobrażam sobie nawet sytuacji, gdzie codziennie jestem zobowiązana do spotkań towarzyskich i taki tryb życia szybko zacząłby mnie frustrować. Tak samo nie chcę skoczyć na bungee i zrobić i innych rzeczy, które pojawiają się na listach w kolorowych poradnikach. Odkąd dobrze mi ze sobą, to nie znam takiego stanu jak nuda i zawsze mam coś do zrobienia, mimo że ktoś inny uznałby pewne czynności jako nudne właśnie, ale co nas to obchodzi ;) Utrzymanie dobrej relacji ze swoim partnerem to wg mnie duży wyczyn, w czasach gdy można wszystko szybko i ze wszystkimi łatwo się pogubić i zachłysnąć powierzchownością, a mniej to więcej też w kontaktach międzyludzkich. Pozdrowienia!

Pozostaw odpowiedź Zu Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.