Awesome

Ilekroć chcę napisać co u mnie, robi się banalnie. Cierpienia i rozterki zdecydowanie łatwiej wklepać w klawiaturę, a szczęście opisywane staje się infantylne i naiwne. Zatem mało ostatnio piszę, również z braku czasu, bo szkoda siedzieć przed komputerem, zamiast łapać słońce, ale również dlatego, że u mnie bardzo dobrze.

Nie jestem ani szczuplejsza, ani bogatsza, ani bardziej inteligentna niż przed kilkoma miesiącami, za to bardzo pogodzona ze sobą i jakoś mi tak lepiej. Ograniczyłam kontakty z ludźmi, którzy zabierali energię, nie denerwuję się z byle powodu, bo przecież i tak co ma być, to będzie, a złe emocje to najgorszy doradca. Dbam o siebie, nie porównuję do nikogo i nie czuję od nikogo gorsza ani lepsza. Wiem, że najważniejsi są moi bliscy i tylko z ich zdaniem muszę się liczyć. Nie kłócę się o skarpetki pod łóżkiem i rozlany sok, to przecież nic nie znaczy. Nie pozwalam, by ktokolwiek mnie wykorzystywał i nie oczekuję niczego od innych. Równoważę i szanuję swój czas.

Mówiłam, że trąci banałem, ale naprawdę szczęście jest w naszych głowach i tylko my możemy je sobie dać.

IMG_7817 IMG_7834 IMG_7820 IMG_7828koszula – mango / szorty – levis 501 / buty – adidas stan smith  / bransoletka – mokave