Retro

Taadaam, przedstawiam nowy stary element wyposażenia – fornirowaną komodę wyprodukowaną w Łodzi w 72 roku. Wcięłam się w kadr, bo sama w sobie jest dość niewdzięczna w fotografowaniu i bardzo odbija światło. Wcześniej mieliśmy taką najprostszą ikeową, ale przeniosła się do Antka, żeby pomieścić ubrania dla dwójki dzieci, a do pokoju dziennego zaczęłam szukać czegoś porządniejszego. Z meblami też jest tak jak z ubraniami, płyta mdf jak akryl, z daleka niby wygląda całkiem dobrze, ale przy bliższym poznaniu bardzo traci i nie spełnia swojej funkcji. Wymyśliłam, że ciemny mebel w starym stylu będzie fajnym przełamaniem i całość nabierze charakteru, ale wbrew oczekiwaniom wcale nie było łatwo znaleźć dobrze zachowaną komodę w przystępnej cenie. Wzrost świadomości i moda na retro sprawiła, że ładne rzeczy sprzed kilkudziesięciu lat już nie lądują w śmietniku, a trafiają na wyspecjalizowanych sprzedawców, a kwoty liczone są w tysiącach. Cierpliwie przeglądałam olx i udało się, na dodatek całkiem blisko i za jedyne kilka stówek. Jak ją odbieraliśmy, półki wypełnione były jeszcze szklankami, a blaty pokryte koronkowymi serwetkami i mało gustownymi bibelotami, ale po odświeżeniu i zmianie aranżacji wygląda pięknie i cieszy dużo bardziej niż nowość z sieciówki.

IMG_0283IMG_0304

IMG_0280
IMG_0331 IMG_0291 IMG_0306

komoda – olx / wazony – h&m / lustro, świeczniki – westwing