MÓJ STYL,  OUTFITS

17tc

Dopiero dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a jeszcze chwila i półmetek. Błyskawica. W zimowych warstwach szczuplej się nie wygląda, więc mimo, że jest pięknie i biało, to z utęsknieniem czekam na cieplejsze dni. Wtedy zdecydowanie łatwiej zgrabnie się ubierać.

IMG_9986 IMG_9991

płaszcz – 1.3 notion / torba – mumu / jeansy – levis / szalik – westwing

13 komentarzy

  • A.

    denerwuje mnie to, że kobiety w ciąży wiecznie narzekają, że tyją. Przecież to normalny stan rzeczy, zresztą przejściowy, zamiast się cieszyć, że ich ciało się zmienia, jak zwykle narzekają.
    • Soie

      A byłaś w ciąży? Pewnie, że fajnie, ale jak się tyje i puchnie to samoocena się nie podnosi. Tym bardziej zimą jak się trzeba ciepło ubrać i się wygląda jak parówka, ale spoko się zabieram za rzeźbę, żeby prócz brzucha nic mi się urosło i mam nadzieję, że morale wzrosną.
  • ZyrafyDwie

    Wyglądasz pięknie.Rozumiem Twoje rozterki.Wiadomo,zdrowie Twoje i Dziecka najważniejsze,to się liczy przede wszystkim.No ale z drugiej strony,mogła Natura tą całą ciążę trochę lepiej zaplanować;-))
    • Soie

      My kobiety całe życie pod górkę ;) No tak już musi być, ale nikt mi nie powie, że ciąża to sielanka i nie można sobie trochę ponarzekać. To taki stan, że nic nie można zaradzić ani na kiepskie samopoczucie ani na zmianę kształtów i chociaż cel jest najpiękniejszy na świecie to jednak trasa trochę uciążliwa.
  • karola

    Mi w ciąży mówili że wcale nie przytylam tylko brzuch, a przybralam 13kg. Jak przyszła malutka na świat, brzuch zszedł a olbrzymie uda zostały, gdzie w ciąży tego widać nie bylo :)
    • Soie

      Proporcje się wyrównałyby nie było widać :) Pamiętam jak dziś, jak się bałam spojrzeć na brzuch zaraz po porodzie, bo spodziewałam się obwisłego worka :D Na szczęście tak to nie wygląda, ale trzeba się postarać, żeby szybko wrócić do formy i bardziej nie przytyć. Teraz już sobie trochę ćwiczę, żeby pózniej zostały mi tylko brzuszki ;)
  • ZyrafyDwie

    Echhh…mam nadzieję,że się Droga Soie nie obrazisz za moje osobiste przemyślenia na Twoim blogu.Tak sobie czytam komentarze,rozglądam się wokół i mam takie wielki marzenie,żebyśmy my Kobiety były dla siebie milsze,bardziej wspierające i mniej oceniające się nawzajem.Wtedy świat byłby taki piękny.Przez jaką część swojego życia jesteśmy w ciąży?Niewielką prawda?Czy nie możemy nawet wtedy pokazać odrobinę słabości i podzielić się z innymi swoimi wątpliwościami?Ja jestem Ci wdzięczna za szczerość.
    • Soie

      Ależ proszę, dobrze sobie powymieniać opinie :) W ogóle nie rozumiem dlaczego mamy być wszyscy ciągle zajebiści i szczęśliwi. Jak Ci źle to się wycofaj, a światu pokazuj tylko piękną stronę życia. Potem się dziwić, że tyle kobiet ma wyimaginowane kompleksy, jak się codziennie ogląda ładne obrazki – perfekcyjny wygląd, latte w kawiarni itp.itd. to zwyczajna codzienność wydaje się do bani. Nie mówię, że mamy też cały czas narzekać, bo to męczące i dla nas i dla innych, ale bez przesady z tą poprawnością. Jestem normalną dziewczyną, a nie lalką Barbie i nie zamierzam nikogo za to przepraszać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.