MÓJ STYL,  ZAKUPY

Zofia Chylak / it bag

Postanowiłam sobie, że w czasie ciąży, gdy nie warto nabywać zbyt wielu ubrań, będę inwestować w dodatki i kupować tylko rzeczy wysokiej jakości. Budżet mi się nie rozciągnął, a udało się skompletować wymarzony niezbędnik – skórzany portfel i kosmetyczkę, dużą torbę na co dzień, a teraz do grona ulubieńców trafił worek od Zofii Chylak. Warto głośno sugerować bliskim jakie się ma życzenia (dzień kobiet tuż, tuż – mężczyzna na pewno chętnie dołoży i będzie miał z głowy problem prezentu ;)) oraz nie żałować wydania jednorazowo większej kwoty. Nie rozdrabniając się, wcale nie tak trudno wejść w posiadanie pięknych rzeczy. Policzcie ile w ciągu roku wydajecie na przedmioty średniej klasy, które nie do końca spełniają oczekiwania i po jakimś czasie okazuje się, że były niepotrzebne. Kwoty mogą być zdumiewające.

Do sedna. Jestem totalnie oczarowana i zupełnie się nie dziwię, że jeszcze chwilę temu, kultowa już torebka tworzyła listę oczekujących. Jest średniego rozmiaru, zatem bez trudu zmieszczą się w niej podstawowe rzeczy. Lekka, mimo że skóra jest dość sztywna i porządna. Charakterystyczna i oryginalna dzięki zastosowaniu faktury i ozdobnych frędzli. Cudowna i na pewno nie pożałujecie ani jednej wydanej złotówki, bo to zakup na lata nadający ton wielu stylizacjom.

IMG_0520 IMG_0513 IMG_0518

torba- Zofia Chylak 

19 komentarzy

  • Lena

    Zalatuje snobizmem normalnie :) a szczerze to już miałam się pastwić nad torebką w kontekście opinii, że brudzą wszystko ‚okruchami’ ze skóry, ale widzę projektantka czujna, zaczęła wklejać podszewkę. Przy tych cenach liczę to na plus.
    • Soie

      Może być i snobizm – uczę się rozsądniej dysponować środkami i będę się tym chwalić :D Tak, ma podszewkę, ale jest przyklejona do skóry i całość jest sztywniejsza, pewnie poprzednia wersja inaczej się układała. Ceny są wysokie w stosunku do polskich zarobków, ale ja zawsze patrzę przez pryzmat cen rzeczy od projektantów: 120 euro za ładną i dobrze wykonaną torebkę? nie ma szans, a często nawet na starczy na breloczek :)
      • S

        A ja strasznie żałuję, że Zosia nie szyje już ubrań na miarę:(. Oczywiście torebki robi świetne (choć modele bez podszewki jak dla mnie odpadają), ale chciałabym mieć uszytą przez nią marynarkę czy sukienkę. Szyłam u niej sukienkę ślubną i byłam zachwycona. To jest ogromny komfort kiedy ufasz czyjemuś gustowi i umiejętnościom w zupełności i wiesz, że to, co przygotuje będzie w 100% takie, jakie chcesz.
        • Soie

          Ooo nie wiedziałam, że już tego nie robi, widocznie się nie opłaca :( Musiałaś cudownie wyglądać! Ja z tego powodu nie lubię fryzjerów itd., bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś myślał jak ja ;)
  • Lidiu

    Piękna. Ja taki wydatek rozpatrywałabym w kontekście „raz a dobrze” :) Wyjątkowa i klasyczna,a powinna przetrwać lata. Ja mało torebkowa, ale inwestuję w lepsze buty i ostatnio w wysokiej jakości plaszc handmade w którym czuje się najpiękniejsza na świecie.

    Mam skórzaną torebkę, z gatunku tych wąskich, mało pojemnych, na łańcuchu skórą przeplatanym i też w krokodylą teksturę :) Jest starsza ode mnie, dostałam ją jako gówniara, od siostry bliźniaczki mojego dziadka, gdy już jej się znudziła :) A po torebce lat nie widać wcale

    • Soie

      Właśnie tak. Piękny płaszcz to też świetna „inwestycja”, a tym bardziej jeżeli tak dobrze się w nim czujesz, trudno o takie ubrania :) Jeszcze nas nasze torebki przeżyją :D Jeżeli nie ma się oporów etycznych, to naturalna skóra zawsze będzie lepszym wyborem i nie będzie się tak szybko zużywać.
  • Ewa

    Piekna torebka! W pewnym wieku już nawet nie wypada nosić byle czego :) ( nie obrażajac nikogo). Sama wiem po sobie, że majac ponad 26 lat zaczełam zwracac uwage na jakosc ubrań i dodatków. Nie oszukujmy się…. Ale w rzeczach droższych z lepszych materiałów widać tą lepszą jakość ;)
    • Soie

      Pewnie, że widać, ale nie każdy widzi ;) W pewnym wieku też już się wie, co się lubi i łatwiej przychodzi zdecydowanie się na jedną porządną rzecz, a nie pięć byle jakich. Szkoda, że w moim otoczeniu tak mało osób myśli w ten sposób, bo jakoś tej jakości nie widać.
  • Lina

    Torebka bardzo mi się podoba. Mam swoją workopodobną kupioną ze 2-3 lata temu w outlecie Venezii i chyba trafiłam na jakiś pancerny egzemplarz, bo nadal wygląda świetnie. Zgadzam się, że warto zainwestować w dobre jakościowo produkty, choć chyba nie poświęciłabym aż takiej gotówki :) Ale ja mam po prostu wbite do głowy swoje własne limity finansowe :)
  • agata

    Dla mnie to nie jest snobizm. Też ją mam i szczerze uwielbiam, nie uważam, że jest tania i przyznaje, że jest moim najdroższym zakupem, ale zrobiłam sobie taki prezent na Gwiazdkę ;) Ciężko na nią pracowałam i nie żałuję wydanych pieniędzy. Przynajmniej nie nosi takiej samej co druga babka, jest ponadczasowa i pasuje naprawdę do wszystkiego.
    • Soie

      To jest właśnie super, że nosisz ją z przyjemnością i cieszysz się z zakupu :) Chodzi o nastawienie, bo stówa co miesiąc to nie dużo i każda z nas wydaje ją lekko na pierdoły, a przecież wystarczy przez pięć mcy ją odłożyć i można kupić torebkę, która wcześniej wydawała się za droga.
  • Agnieszka

    Cześć :)
    Podczytuję Twojego bloga od jakiegoś czasu. Szczególnie spodobał mi się kredens – gratuluję świetnego gustu i winszuję nabytku :)

    Co do torebki – jestem tego samego zdania. Niedawno nabyłam torbę na co dzień od gino rossi i jestem zachwycona jej uniwersalną formą. Też wyszłam z założenia, że warto kupić mniej rzecz, ale wysokiej jakości.

    • Soie

      Cześć, miło że jesteś :) Bardzo dziękuję. Gino Rossi ma w ofercie dużo ładnych rzeczy, więc zdecydowanie dokonałaś słusznego wyboru :)
  • Ewa

    Torebka po roku- bardzo sporadycznego użytkowania, jest w sanie tragicznym!!!! Frędzle się prują, a skóra na torebce schodzi i wyglada jakby miała z 10 lat, jestem bardzo rozczarowana jakością za ta cenę.
    Bardzo żałuję zakupu, a kupiłam jeszcze kopertówkę :(
    Ewa
    • Soie

      Bardzo mi przykro :( Ja jestem bardzo zadowolona, a noszę ją bardzo często i nie oszczędzam. Dokładnie teraz obejrzałam i nie ma praktycznie żadnych śladów użytkowania. Każdy zakup można reklamować w przeciągu dwóch lat, więc jeżeli trafił Ci się felerny egzemplarz, to koniecznie z tego prawa skorzystaj. Szkoda, że co seria jakość jest inna. W tym samym czasie co ja torbę kupowała też moja mama i również jest w idealnym stanie mimo eksploatacji, więc to co dzieje się z Twoją na pewno nie jest normą.
      • Domi

        Ja też ją mam i tez nie wygląda najlepiej, najdziwniejsze ze część skóry zrobiła się jakby zielonkawa, taki inny odcień…sznurek wiążący z kolei wytarty. Nie wiem, może to się kwalifikuje jako normalne zużycie, ale trochę żal. Już ją mam ponad dwa lata a chyba tylko dwa lata jest gwarancji u producenta. Jeden pozytyw- kupowałam ją jeszcze w wersji bez podszewki, kiedy się zwróciłam do projektantki z problemem „farfocli” które się przyczepiały do wszystkiego co w środku noszone, zrobiono mi podszewkę za darmo:) tak ze trochę głupio było by mi się znów skarżyć.
  • Dorota

    Ja skusiłam się na torebkę półksiężyc,teraz jest moda na to co Polskie….niestety dla mnie zakup okazał się totalna porażką,po kilku miesiącach metalowe elementy zmieniły kolor ze złotego na srebrny,pojawiły się rdzawe plamki na zaczepach ,na troczku,napisałam do sklepu że chcę zareklamować torebkę ,reklamacji nie uznano pomimo że nie miała jeszcze roku,chciałam nawet za to zapłacić,ale nie wyrazili zgody,co było z mojej strony naiwnością…Także drogie Panie Ja wolę produkty zagraniczne .Polacy jeszcze dużo się muszą nauczyć ,daleko nam do tzw Projektantów oj daleko …Pozdrawiam Panią Chylak …nigdy w życiu nic tam nie kupię
    • Soie

      Szkoda :( Akurat te torebki są nie o tyle modne, bo Polskie, ale mają świetny design i cenę do przełknięcia w porównaniu do torebek dużych domów mody. Ja naprawdę nie mogę o mojej złego słowa powiedzieć, co prawda jest już nieco zniszczona, ale noszę ją praktycznie cały czas i uważam, że i tak dużo ze mną wytrzymała. Wydaje mi się, że w ogóle duże złote elementy są średnio praktyczne, nawet w domu krany czy klamki w złocie niszczą się dużo szybciej niż srebrny metal.

Pozostaw odpowiedź Soie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.