Zofia Chylak / it bag

Postanowiłam sobie, że w czasie ciąży, gdy nie warto nabywać zbyt wielu ubrań, będę inwestować w dodatki i kupować tylko rzeczy wysokiej jakości. Budżet mi się nie rozciągnął, a udało się skompletować wymarzony niezbędnik – skórzany portfel i kosmetyczkę, dużą torbę na co dzień, a teraz do grona ulubieńców trafił worek od Zofii Chylak. Warto głośno sugerować bliskim jakie się ma życzenia (dzień kobiet tuż, tuż – mężczyzna na pewno chętnie dołoży i będzie miał z głowy problem prezentu ;)) oraz nie żałować wydania jednorazowo większej kwoty. Nie rozdrabniając się, wcale nie tak trudno wejść w posiadanie pięknych rzeczy. Policzcie ile w ciągu roku wydajecie na przedmioty średniej klasy, które nie do końca spełniają oczekiwania i po jakimś czasie okazuje się, że były niepotrzebne. Kwoty mogą być zdumiewające.

Do sedna. Jestem totalnie oczarowana i zupełnie się nie dziwię, że jeszcze chwilę temu, kultowa już torebka tworzyła listę oczekujących. Jest średniego rozmiaru, zatem bez trudu zmieszczą się w niej podstawowe rzeczy. Lekka, mimo że skóra jest dość sztywna i porządna. Charakterystyczna i oryginalna dzięki zastosowaniu faktury i ozdobnych frędzli. Cudowna i na pewno nie pożałujecie ani jednej wydanej złotówki, bo to zakup na lata nadający ton wielu stylizacjom.

IMG_0520 IMG_0513 IMG_0518

torba- Zofia Chylak