MÓJ STYL

Where is my mind?

Na różowo ubieram się częściej niż na czarno, nie do wiary.  Jakoś naturalnie włączyłam ten kolor do swojej palety. Słusznie, bo nie gryzie się z resztą moich ubrań i dodaje świeżości, a po powrocie do naturalnych włosów zgrywa się z moim typem urody.

Jeżeli miałybyście wybrać tylko jeden kolor poza bielą, czernią i szarością, jaki by on był?

IMG_2952IMG_2942 IMG_2947 IMG_2961

bluza – misbvh / spodnie – mango / buty – adidas stan smith

21 komentarzy

  • Justyna

    Prócz tych ostatnich, które wymieniłaś, wszystkie odcienie niebieskiego. To zdecydowanie mój kolor. Kiedyś przyjaźniłam się z różem, potem były ciche dni. Teraz patrząc na swoją garderobę, widzę, że tu i ówdzie ‚podświadomie’ też go przemycam. Póki co, nadal z brzuszkiem/brzucholem/brzuszyskiem, preferuję (mimo lata!) szarości i czerń, które staram się ożywiać kolorową biżu. BTW, bluza jest czaderska!
    • Soie

      Niebieski byłby u mnie na kolejnym miejscu – granat albo błękit :) Jakoś tak jest, że jak jest słonecznie to się wybiera ciemne kolory, a jak się robi ciemno, to przychodzi ochota na te jasne. A brzuch to już chyba lada chwila pozbędzie się lokatora? :)
      • Justyna

        I wish…ale jeszcze trochę muszę się pomęczyć :-/ Póki co jestem na etapie bezsennych nocy, maratonów do WC co 15 min, opuchniętych dłoni i stóp, i ogólnie:” Panie doktorze, wszystko mnie wkur…” :'(
  • Paulina

    Granat… Chociaż ostatnio złapałam się na tym, że w mojej szafie robi się niebezpiecznie różowo ;) Nawet dzisiaj zaopatrzyłam się w kolejne szorty w tymże kolorze – a niech to! P.S. Wyglądasz ślicznie
  • Wera

    Jeszcze będąc w ciąży pokazywałaś moodboard z pudrową sukienką, taki klimat trochę boho, dziewczęcy bardzo. I bardzo mi to do Ciebie pasowało. Bardzo ładnie Ci w różu, ale właśnie w takim delikatnym. Ja mam inny typ urody, bo czysta zima. I miałabym dylemat jaki kolor, bo nie wiem czy wolę różowy czy niebieski, a obydwa lubię w intensywnych odcieniach. No i zielony :D
    • Soie

      Ha, a jak miałam ciemniejsze włosy, to też niby byłam zimą, ale teraz zupełnie to do mnie nie pasuje. Wykupili mi tę sukienkę, ale znalazłam podobną i teraz bez brzucha całkiem ładnie w niej wyglądam (o ile nie dodam do niej cielistych szpilek;)) W ogóle lepiej się czuję po jasnej stronie mocy, nawet jeżeli czerń, to nie taka agresywna w stronę gotyku, cały czas dojrzewam :) Zielony – bardzo mało osób wybiera ten kolor!
    • Soie

      Dobre geny ;) Nieee, żartuję, akurat cerę mam bardzo średnią. W kategorii kosmetyczka na bieżąco dodaję to, czego używam. Teraz rano na umytą twarz nakładam serum, jak wchłonie podkład – Shiseido Synchro Skin mieszam z Rimmel Wake Me Up (zawsze dwa podkłady wyglądają u mnie lepiej niż jakikolwiek solo) i w końcu mam ładnie pokrytą buzię, ale naturalną i rozświetloną. Używam też różu z Bourjois, obecnie Rose d’or, który daje fajny opalizujący efekt :)
  • KS

    U mnie od lat odpowiedź ta sama: czerwień :) Ale ze względu na mój typ urody i trudności w znalezieniu idealnie pasującego odcienia teraz najczęściej w dodatkach. Ale przy najmniej nigdy (!) nie zastanawiam się nad wyborem koloru paska, zegarka, telefonu, torebki, apaszki, butów…- jeśli tylko jest do wyboru czerwony (ładny czerwony ;) P. S. Dobrze, że wcześniej wróciłaś do naturalnego koloru, ja przez kilka miesięcy po ślubie walczyłam, udało mi się powrócić i chwilę potem odkryłam siwe włosy: teraz farbuję się naturalnie, ale przy najmniej na razie rzadziej- co 3, 4 miesiące. Pozdrawiam :)
    • Soie

      Czerwień jest piękna, ale wymagająca. Też bardzo mi się podoba, szczególnie w połączeniu z jasnym jeansem i złotem <3 Fajnie, że masz taki znak rozpoznawczy i sprecyzowane upodobania. Na pewno będę musiała za jakiś czas posiłkować się farbą, ale już nie żadne platyny i czernie, 2 tony max :)
  • Jay

    Róż do Ciebie pasuje i na pewno nie wygląda ‚cukierkowo’. Myślę, że Twoja osobowość zmienia odbiór tego koloru. Staje się on bardziej klimatyczny. Ja już wybrałam kolor poza czarnym, białym i szarym. Jest to granat! Jeśli miałabym wybrać jeszcze jakiś, to chyba byłby to niebieski, może błękitny lub szafirowy…
    • Soie

      Jakiś czas temu też wybrałabym niebieski, ale on mi się zawsze wydaje jakiś smutny, a powoli wypieram z siebie te melancholijne nastroje. Jest taka piosenka Natalii Przybysz i pewnie jak przyjdzie jesień, to ten niebieski z dna serca o sobie przypomni ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.