Scuba

Nie jestem typem torebkowym i w zupełności wystarczy mi jedna pasująca do wszystkiego. Musi być duża, czarna i niezbyt elegancka, bo ja do dam nie należę. Do tej pory towarzyszyła mi torba Bao od Nenukko, ale coraz bardziej mokro, więc nie ma co ryzykować zalaniem zawartości. Na ratunek przyszła mi Basia z Try It On, szyjąca proste torby z ciekawych tkanin, 100% wege. Może być najprościej, jak u mnie, ale jak ktoś woli charakterystyczne dodatki można zdecydować się na metaliczną wstawkę albo motyw religijny. Rozmiar też nie jest to bez znaczenia, przetestowana, mieści bardzo dużo. Mam nadzieję, że jak ją zaimpregnuję spędzi ze mną jesień i zimę, jak zima będzie. Nie wyruszyłam w Polskę bić się o Wanga (chociaż kurtki z kolekcji bardzo zacne), za to mam swoją piankę, grubą i mięsistą, ale mimo tego miękką i dopasowującą się o ciała. Chociaż zastosowanie neoprenu nie jest już innowacją w przemyśle modowym, to moja pierwsza rzecz z tej tkaniny i jestem pod wrażeniem plastyczności i możliwościami jakie daje. Teraz już bez obaw przygarnęłabym do szafy piankowe ubranko, byleby tylko nie była to spódnica z koła ;)

IMG_4175 IMG_4173 IMG_4147 IMG_4158 IMG_4143 IMG_4156

torba – Try It On, buty – Zara (pierwsze i ostatnie), reszta – sh