Dla każdego klasyczne elementy garderoby znaczą co innego i uważam, że wszystkie listy ‚must have’ są tylko po to, aby robić nam wodę z mózgów i prowokować do zakupów. Jedno natomiast jest pewne – ulubione rzeczy powinny być świetnej jakości, wygodne i dodające pewności siebie. Ostatni rok dobitnie pokazał co warto mieć w szafie i na pewno zweryfikował wiele Waszych wyborów. U mnie ostatnio wyleciało wszystko co jest takie sobie, może założę, nie do końca w moim stylu. Trudno, może będę nudna i niemodna, ale absolutnie niczego mi to nie ujmuje.

Dzięki współpracy ze Svoi poznałam markę Mess Apparel i chociaż staram się trzymać rękę na pulsie, to nigdzie wcześniej na nią nie trafiłam. Właścicielka to moja imienniczka i mamy podobny gust, więc gdy zaproponowała, abym przetestowała również inne rzeczy od razu się zgodziłam. A co wybrałam?

spodnie w męskim stylu – metodą prób i błędów zdecydowałam się na rozmiar L, więc leżą trochę inaczej niż na modelce, ale ja się czuję super w takich luźniejszych

klasyczne t-shirty –  uszyte z miękkiej, dosyć grubej bawełny z elastanem. Mają dłuższy rękaw, co bardzo mi się podoba, a w razie co można go podwinąć

biała koszula – evergreen podkręcony bufiastym rękawem i szerokim mankietem. Występuje też w beżu, rozważcie jeśli macie ciepły typ urody albo w bieli czujecie się zbyt galowo

Wszystkie ubrania pięknie łączą się ze sobą i z innymi, które już posiadam w szafie. Uszyte lokalnie, świetnej jakości, kryteria spełnione. To są moje klasyki, po które często sięgam, więc wiem, że dokonałam dobrego wyboru. A co znajduje się na Waszej liście?