MÓJ STYL

My style / turban

Przepraszam krótką nieobecność, ale jak mnie coś pochłonie, to nie ma zmiłuj. W ubiegły weekend wymyśliłam sobie, że będę robiła ozdobne wianki i każdą wolną chwilę poświęcam komponowaniu. W życiu nie pomyślałabym, że sprawi mi to tyle radości! W sumie nawet nie wiedziałam czy będę potrafiła to robić, ale intuicja podpowiedziała, że to dobry kierunek i nieskromnie przyznam, że idzie mi całkiem nieźle. Mam mnóstwo zapału i pomysłów, oby tylko czasu starczyło. Zatem w lutym zmieni się nieco formuła sklepu, zrobię wyprzedaż i dodam to co udało mi się do tej pory zgromadzić, a później skupię się na dekorowaniu domów (a może też innych miejsc?). Niestety ubrania zupełnie nie sprawdzają się przy obecnym trybie życia i wymagają pomocy Kamila, a wolę od A do Z robić wszystko sama, po swojemu i nie być od niczego zależną. Zapraszam zatem na instagram, na razie tutaj możecie mniej więcej zobaczyć kierunek. Na pewno będę informować i dam znać, jak wszystko będzie gotowe, a wianki trafią do sprzedaży. Wiosna i zbliżające się święta, to chyba dobry czas, aby zacząć :) edit: kwestia ubrań pozostaje otwarta, postaram się ogarnąć to tak, żeby było dobrze.

Tyle z ogłoszeń, niżej zdjęcia zupełnie zwyczajnego zestawu, który stał się wyjątkowy dzięki dodatkom. Tę piękną czapkę zrobiła mi mama. Uważam, że dodaje fajnego charakteru i będzie mi towarzyszyć podczas końcówki, mam nadzieję, zimy. Kolczyki od Kopi – czekam już na nową kolekcję, bo tak jak nie lubiłam biżuterii, tak teraz bez blaszek w uszach już jakoś nijako się czuję. Buty to nabytek z outletu Mango, od dawna takie mi się marzyły, a że trafiłam na super obniżkę, to lubię je tym bardziej (walczę, żeby nie złożyć zamówienia, może wygram;))

Miłego weekendu! :)

11 komentarzy

  • Kasia

    :((((((((((((((((((((
    Jest mi przeogromnie przykro – liczyłam na jeszcze wiele udanych zakupów ubraniowych na dobrze, namówiłam nawet koleżankę i razem się jarałyśmy, jak tylko coś wrzuciłaś… No po prostu smutek i żal! Wianki są piękne, ale miałaś duży wpływ na mój styl ubierania, no i jakoś tak… Mimo wszystko życzę Ci powodzenia :* Latem zamierzam się wyprowadzić i może sprawię sobie taki wianek do mojego pierwszego mieszkania poza domem rodzinnym.
    Pozdrawiam najcieplej!
    • Soie

      Blog cały czas będzie i na pewno nie będzie o kwiatkach, obiecuję :) Ciężko po prostu przy dzieciakach to sensownie ogarnąć, a wrzucać dostawę raz na miesiąc, to żaden interes. Nie lubię niczego robić po łebkach i wkurzam się, gdy coś nade mną wisi, a nie mam jak się tym zająć. Sklep zostaje pod tym samym szyldem, na razie będzie miszmasz, ale jeżeli jedno z drugim zagra, to może uda się, aby były tam i ozdoby do domu i ubrania, nawet jak zdjęcia miałby być robione na wieszaku. Wszystko wyjdzie w praniu :) Pootwierały mi się pewne klapki w głowie i chcę szukać dla siebie też innych możliwości. Będzie dobrze! Byłoby mi bardzo miło, zrobię Ci coś pięknego na cudowny początek.
      • Kasia

        W takim razie odezwę się jak tylko plany wejdą w życie, bo po takiej obietnicy już MUSZE mieć taki wianek :) zwłaszcza, że zależy mi, aby mieszkanie było maksymalnie przytulne :) fajnie gdyby Ci się udało pociągnąć kwestie ciuchów w sklepie, nawet na wieszakach, ale będę fanka niezależnie od sytuacji :D
        • Soie

          Dobrze, że mnie zmotywowałaś, bo już obmyślam, jak to połączyć :) Skoro i tak prowadzę działalność, to im szerszy asortyment, tym lepiej. Ubrania będę jeszcze bardziej wyselekcjonowane i w mniejszej ilości, ale chyba dam radę :D Dziękuję :*
    • Soie

      Ale miło :) Ja to nie mogę przez nie spać – oglądam, poprawiam, układam i tak w kółko :D Warto się otworzyć, nagle może przydarzyć się coś pięknego.
  • Ines

    Hej! Buty prezentują się super, mają b. ładny kształt i, przynajmniej ze zdjęciowej perspektywy, wyglądają na porządnej jakości wykonanie – czy tak jest faktycznie?
    P.S. W Instastories mówiłaś, że uwielbiacie z Antkiem Nutellę, ale jest niezdrowa (<3) – super Nutella wychodzi z przepisu na Jadłonomii, próbowałam tą (http://www.jadlonomia.com/przepisy/domowa-nutella/), mega prosta, nie potrzeba żadnych dziwacznych składników a trzeba nad sobą panować, żeby nie wyjeść od razu całej.
    • Soie

      No jak na sieciówkę i tak niską cenę na %, to są bardzo porządne. Ooo, to muszę spróbować. Ta pasta tahini też przepyszna, uwielbiam sezam, a wydaje się, że też nietrudno zrobić taką w domu.

Pozostaw odpowiedź Agata Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.