My style / studio

Poczyniłam krok ku ułatwieniu sobie życia i zakupiliśmy oświetlenie do zdjęć. Żadne rarytasy, ale różnica jest spora i to ogromna pomoc przy obecnej pogodzie. W końcu będę mogła regularnie zaopatrywać sklep i nie trzeba się będzie zastanawiać, co autor miał na myśli. To był najważniejszy powód ściągania tych klamotów do domu. Jednak jest też spora szansa na ożywienie bloga i korzystania w większej mierze z moich zasobów. Generalnie bardziej lubię naturalny efekt i światło zastane, nawet jeśli jest ciemniej, ale okazję do robienia zdjęć na zewnątrz mam stosunkowo rzadko. Najczęściej noszę Kostka w chuście i jest to po prostu fizycznie niewykonalne ;) Musimy na pewno sporo popracować, bo i sprzęt niedomaga i kwestie techniczne nas przerastają – ISO, przesłona, ekspozycja, agrr. Chylę czoła profesjonalnym fotografom. No ale jest co robić i może za jakiś czas będzie przynajmniej poprawnie :)

Tymczasem idę się leczyć, na nic moje zielone koktajle, gorączka mnie ścięła. Znacie jakieś naturalne sposoby? Zawsze mleko z czosnkiem dawało radę, ale mimo, że śmierdzę z kilometra, to efekt jest znikomy.

IMG_3870
marynarka – vintage / golf – noisy may / buty – bcbg max azria