Mój styl / Sorel

Takie poniedziałki lubię, młody wstał po ósmej, za oknem śnieg. Byłoby cudownie, gdyby choć odrobina została do świąt.

Jak widzicie, nie rozstaję się z puchówką, stałam się zimowym leniuszkiem i wszystkie płaszcze poszły w odstawkę. Może wykrzesam z siebie trochę elegancji pod koniec miesiąca, ale póki co ciepła czapka, wygodne buty, wełniany sweter, a na to kołderka to podstawa mojej codziennej garderoby. W tym roku cała nasza brygada została zaopatrzona w Sorele i ze wszystkich testowanych przez nas par, te wygrywają w swojej konkurencji. Wodoodporne, zapewniające ciepło w ekstremalnie niskich temperaturach, wykonane tak, że nawet ruchliwy przedszkolak nie ma szans ich zniszczyć. Do tej pory kojarzyłam markę z topornymi śniegowcami, które też mają swój urok, ale aktualnie w ofercie są również delikatniejsze wzory, które trafią w gust większej ilości osób. Szczerze polecam.

buty – Sorel / czapka – dobrze / kurtka – Mango