Mój styl / późne lato

Skoro już sobie ustaliłyśmy, że nie jesteśmy ideałami, to myślę, że możemy bez ogródek rozmawiać na każdy temat. Okazuje się, że można znaleźć szczęście w nieszczęściu i mój gorszy dzień przyczynił się do tego, że wiele z Was poczuło się lepiej, bo nie jest w tym wszystkim sama. Pojawiło się tyle mądrych komentarzy, że miałam problem, żeby coś sensownego odpisać, tyle dobrych słów i dziewczyńskiej solidarności, że totalnie mnie rozwaliłyście. Jesteśmy sobie potrzebne, nie po to, aby się pouczać i oceniać, ale wspierać i inspirować. Dziękuję, to fantastyczne.

Trzeba rozmawiać i choć przyznam, że z moim partnerem bywa czasem ciężko, bo pewne rzeczy lekceważy i uznaje, że jestem królową dramatów, która robi z igły widły, to nie odpuszczam, bo żyjąc w stadzie trzeba cały czas pracować nad relacjami. Tym sposobem miałam dzisiaj wolne, byliśmy na spacerze i obiedzie, a starszy syn noc spędza u babci. Opłacało się postękać ;)

płaszcz – vintage / spodnie, buty – h&m / koszyk – sklep z wikliną