MÓJ STYL

Mój styl / późne lato

Skoro już sobie ustaliłyśmy, że nie jesteśmy ideałami, to myślę, że możemy bez ogródek rozmawiać na każdy temat. Okazuje się, że można znaleźć szczęście w nieszczęściu i mój gorszy dzień przyczynił się do tego, że wiele z Was poczuło się lepiej, bo nie jest w tym wszystkim sama. Pojawiło się tyle mądrych komentarzy, że miałam problem, żeby coś sensownego odpisać, tyle dobrych słów i dziewczyńskiej solidarności, że totalnie mnie rozwaliłyście. Jesteśmy sobie potrzebne, nie po to, aby się pouczać i oceniać, ale wspierać i inspirować. Dziękuję, to fantastyczne.

Trzeba rozmawiać i choć przyznam, że z moim partnerem bywa czasem ciężko, bo pewne rzeczy lekceważy i uznaje, że jestem królową dramatów, która robi z igły widły, to nie odpuszczam, bo żyjąc w stadzie trzeba cały czas pracować nad relacjami. Tym sposobem miałam dzisiaj wolne, byliśmy na spacerze i obiedzie, a starszy syn noc spędza u babci. Opłacało się postękać ;)

płaszcz – vintage / spodnie, buty – h&m / koszyk – sklep z wikliną

 

14 komentarzy

  • Weronika

    Bo z tymi dziewczynami mam taka teorie (i im dluzej zyje, tym bardziej zycie mi ja potwierdza): bog chcial stworzyc po prostu czlowieka (nie kobiete i mezczyzne) i go stworzyl i tak powstal
    mezczyzna. Ale bylo w nim tyle wad, ze zrobil druga ulepszona wersje, bez tych wad. I tak zrobil kobiete. Faceci bywaja cudni, a my takie jestesmy. Odpoczywaj!
    • Soie

      Podobno są tacy, którzy rozumieją wszystko w lot i przewyższają wrażliwością niektóre kobiety, ale tylko o nich słyszałam, nie spotkałam nigdy ;) Chociaż może to i lepiej, jakbyśmy razem z Kamilem łapali doły, to mogłoby się skończyć tragicznie. Odpoczęłam! :)
  • Aneta

    Madzia! Nie jesteś z tym sama jest nas multum i dobrze, że to poruszyłas. Kazda z nas mogła dodać swoją cegiełke rozgoryczenia Stękanie
    Skąd ja to znam? A no tak też tak robię wtedy mąż wyskakuje z tekstem ” kochanie nie chcesz sobie pochodzić po sklepach albo jechać na kawę do rodziców?”
    Zawsze skutkuje! Chyba nawet już rozgryzł moją strategię
    • Soie

      Prawidłowa reakcja :) Trzeba się dystansować, nawet chwila tylko dla siebie bardzo pomaga, będę o tył pisać i mam nadzieję, że zrobimy razem super listę takich aktywności, bo najgorsze co można zrobić to zamknąć się ze swoimi problemami w domu.
  • karolina

    a propos relacji z partnerem przypomniała mi się sytuacja, którą opowiadała mi moja szefowa. Ma dwójkę dzieci, 11-letniego syna i 5-letnią córkę. Często o nich opowiada i mówiła, że z synem miała ogromny problem gdy miał iść do przedszkola – nie plakał a wył, robił sceny i rzucał tekstami w stylu „jestem nieszczęśliwy, obiecałaś że nigdy mnie nie zostawisz”, wieszał się na nodze i nie chciał puścić :P kiedy powiedziała o tym mężowi, ten skwitował po prostu „no cóż, trzeba go zostawiać, niech się nauczy, ja go mogę potem odbierać z przedszkola”… ale to nie on przecchodził prze te dantejskie sceny :D on bohatersko zabierał synka z powrotem :D
    • Soie

      U nas jest to samo – mama do przytulania, miziania i rozklejania się, przy czym Antek próbuje w ten sposób czasem coś wymuszać, bo wie że jestem mięczak, a tata wzór, którego zdanie jest najważniejsze, nawet jak moim zdaniem czasem jest zbyt oschły. Jednak do wychowywania dzieci potrzeba cech obu płci, samotnym rodzicom musi być podwójnie ciężko.
      • M.

        to mój Syn na pytanie,dlaczego taty się słucha a mnie nie odpowiedział bez ogródek- bo jesteś miękka :D dziecko miało chyba wtedy 6 lat… i bądź tu człowieku dobry ;-)
  • alzal

    Czym przepasałaś wiklinowy koszyczek? Łańcuszkiem, sznurkiem? Mam podobny i też zastanawiałam się czy nie doczepić czegoś, żeby można było na ramieniu nosic:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.