MÓJ STYL

Mój styl / Adidas Gazelle

Ostatnio trochę pochłonęła mnie rzeczywistość i zabrakło mi motywacji, aby tworzyć też treści na bloga. Nadal jest to bardziej moje hobby niż praca, więc nie mam poczucia, że muszę i w tej kwestii też nie wywieram na siebie presji. Jednak gdy dostaje od Was sygnały, że doceniacie moją internetową działalność i zauważacie chwilowy zastój, czuję się ogromnie wyróżniona i zmotywowana do podejmowania kolejnych działań, aby ruszyć z miejsca. Niestety jestem człowiekiem, który szybko traci zapał, a jednak nie mam nad sobą nikogo, kto będzie mnie rozliczał z wykonanych zadań i mimo wszystkich plusów życia bez etatu, łatwo wpaść w marazm i zakopać się w codzienności.

Tym wstępem zwracam się do Was z prośbą – byłoby bardzo spoko, jeśli dacie mi znać czemu lubicie do mnie zaglądać i jakie tematy najbardziej Was interesują. Będzie mi łatwiej zaplanować wpisy i może chociaż styczeń rozpocznę ze skrupulatnym planem ;) Dziękuję!

 

płaszcz – sh (podobny tutaj) / czapka – dobrze / buty – Adidas / okulary – Ray-Ban

34 komentarze

  • K.

    Hej, ja bardzo cenię Twój gust i chętnie oglądam zarówno zdjęcia stylizacji, jak i Twojego pięknego mieszkania, ale chętnie poczytałabym więcej wpisów „życiowych”. Doceniam Twoją szczerość i brak koloryzowania w opowiadaniu o macierzyństwie, z niecierpliwością czekałabym na wpis o przyjaźni/koleżeństwie szczególnie miedzy kobietami. Ostatnio dotarło do mnie, że tak na dobrą sprawę nie umiem w koleżanki. Nie mam przyjaciółki, czasami naprawdę ciężko dogadać mi się z dziewczynami, chyba, że idę na spory kompromis i po prostu przytakuję, nie mówiąc co tak naprawdę myślę bo wtedy mógłby pojawić się „foch”. Zauważyłam, że na Twoim Instagramie też raczej nie publikujesz zdjęć w damskim towarzystwie. Zastanawiam się czy masz tak jak ja?
    Życzę dużo dobrego w Nowym Roku!
    • Soie

      Mam :) Bardzo polecam Ci blog Blimsien, ostatnio się natknęłam i jest tam sporo fajnych rzeczy o dziewczyńskich sprawach. Jednak teoria teorią, a życie życiem. To nie jest tak, że nie lubię kobiet, lubię i szanuję, ale generalnie jestem typem ekstrawertyka, nie potrzebuję do szczęścia częstych spotkań towarzyskich i zwyczajnie szkoda mi czasu i energii na gadanie o niczym. Mam za to cudowną rodzinę i jeśli chcę się wygadać czy poradzić, to rozmawiam z mamą albo z Kamilem. Fochy znam, kilka razy się przejechałam, ale pozostawiam otwarte serce i umysł i gdyby pojawiła się na mojej drodze osoba z podobnym flow, mogłybyśmy się nawzajem inspirować, motywować, ale bez rywalizacji i oczekiwań, to będę kochać jak siostrę ;) Tobie też!
      • Anonim

        Tez tak mam dziewczyny! Nie mam wielu kolezanek, a przyjaciolke tylko jedna, poznana na instagramie. Moj pierwszy rok macierzynstwa pokazal mi, ze naprawde na niewiele osob moge liczyc, i nie chodzi mi tu o jakas wielka pomoc, a zwykle ludzkie, male gesty. Takze ten, tez nie potrzebuje szlabu znajomych do szczescia, wole koty i moja Zojute marude.
        • Soie

          Macierzyństwo weryfikuje wiele rzeczy, ale faktem jest, że często wypadamy z obiegu i zamieniamy się w zbędny mebel. Faceci tak tego nie odczuwają, bo nadal pozostają niezależni, ale my w pierwszym okresie życia nie mamy ochoty/czasu/możliwości na życie towarzyskie i stajemy się mało atrakcyjne społecznie. Lepiej mniej, a dobrej jakości – to się sprawdza w każdej dziedzinie :)
  • Procumbens

    na pewno wpisy wnetrzarskie- nowa lazienka i wszystko co uznasz warte pokazania :-) moze tez przydatne akcesoria, zabawki dla dzieci w wieku Twojego mlodszego synka- akurat mam coreczke w takim samym wieku :-)
  • Tynka

    ten look podoba mi się pół na pół. Góra jest obłędna, a dół zdecydowanie nie dla mnie. Może byłoby lepiej gdyby to oddzielić, ale razem za dużo mi „wisi” :) a płaszcz to cudowny łup!
  • Wieslawa

    Wreszcie zdecydowalam sie cos napisac.Z „metryki”pewnie moglabym byc Twoja mama ale umysl na szczescie wciaz „swiezy”.Nie przemawiaja do mnie blogi dojrzalych kobiet, wymlodzonych na sile ani mlodych dziewczyn w drogich markowych ciuchach od stop do glow.Wygoda,luz,komfort,jakis „smaczek „dodany do klasyki,podejscie”nic na sile” i zeby nie bylo paniusiowato tez mi pasuje.Pisz o modzie o urodzie, o urodzie,o dzieciakach,o problemach tak jak dotychczas.Badz soba bo za to Cie cenie i chetnie czytam.No i duzo fotek prosze.Pozdrawiam goraco,
    • Soie

      Bardzo dziękuję, wiek nie ma absolutnie żadnego znaczenia, oby ten świeży umysł pozostał Ci jak najdłużej :) Czyli jak było tylko więcej i z jakimś planem, przyjęte :) Też serdecznie pozdrawiam, wszystkiego dobrego!
    • Soie

      Bardzo dziękuję, wiek nie ma absolutnie żadnego znaczenia, oby ten świeży umysł pozostał Ci jak najdłużej :) Czyli jak było tylko więcej i z jakimś planem, przyjęte :) Też serdecznie pozdrawiam, wszystkiego dobrego!
  • E

    Zawsze chętnie oglądam (i czytam :)) posty modowe – ze zwyczajnych ubrań potrafisz zrobić ciekawy, oryginalny strój.
    Uwielbiam „podglądać” twoje mieszkanie – mnóstwo w nim fajnych rzeczy, ale nie sprawia wrażanie zawalonego gratami. Wszystko mi tam do siebie pasuje. Generalnie mogłabym u Was zamieszkać, nie wiem tylko co na to mój mąż i dzieci :D
    Zawsze też fajnie zobaczyć co serwujesz do jedzenia swojej rodzinie.
    Miło byłoby poczytać o tym co/kto inspiruje tak inspirującą osobę jak Ty (modowo/ wnętrzarsko itd.)
  • Amanda

    Na Twojego bloga wpadam regularnie od kilku dobrych lat. Pamiętam jeszcze czas, gdy Soie istniała na platformie Blogspot, a na jej stronę ściągnęły mnie czarne, Lookbook’ owe stylizacje. Z racji, że na przestrzeni lat, nasze gusta nieco ewoluowały i poszły w inne strony, obecnie, najchętniej wbijam do zakładki Dom. Dużo radości daje mi sam fakt, że poza mną istnieje ktoś na tym świecie, kto ceni sobie nie tylko sklejki z Jysk’a, ale fornir w wydaniu vintage, „paskudne”, babcine dywany, czy też drewniane pieńki. W odpowiedzi na Twoje pytanie, to takich postów życzyłabym sobie w 2018 roku najczęściej. Niekoniecznie stricte związanych z domowymi metamorfozami, bo domyślam się, że może być to dla Ciebie męczące, jednak wydaje mi się, że znajdzie się grono odbiorców zainteresowanych Twoimi wpisami o „Haulach” z zakupami, domowymi, bądź obecnymi trendami, nowościami, wyprzedażami w sklepach godnych zaufania etc. Drugą rzeczą, która niezwykle mnie interesuje jest Twoja roślinna dieta! Sama jestem weganką od 1,5 roku i zwyczajnie ciekawi mnie jak to wygląda u Ciebie. Mianowicie: skąd bierzesz suplemety/ jakieś proste, nieskomplikowane przepisy roślinne, przecież nie każdy codziennie ma czas aby ugotować kimchi, czy też caponatę/ czy korzystasz niekiedy z wegańskich gotowców i jeżeli tak, to co polecasz/. Cichcem liczyłam także na wpis o wigilii, a dokładniej o tym, czy jecie w domu, czy też w ten dzień pojechałaś z przygotowaną wegańską wałówką czy też masz o tyle szczęścia, że rodzina także ceni wegańskie jedzenie itp. Rzaaaadko się udzielam publicznie, natomiast wiedz, że z ogromną przyjemnością, wiernie śledzę Twoje blogowe poczynania. Nie zmieniaj się, ponieważ mało jest tak kreatywnych osób w blogosferze. Żeby 2018, był lepszy niż obecny jeszcze rok. Take care!
    • Soie

      Ale super komentarz, dziękuję! Święta spędzaliśmy poza domem i w związku z tym, że dieta nie jest wymuszona przez nietolerancję, to nie robiłam cyrków i jadłam co było. Dzięki temu wiem, że na pewno nie wrócę do mięsa i nabiału, a na następne święta bardziej się zaangażuję. Namawiam mamę, żeby chociaż na próbę sprawdziła jak to jest i po ciuchutku liczę, że też jej się spodoba :) W Lidlu jest już nawet wegańska pizza! Wiem, że to nie najlepsze rozwiązanie, ale fajnie, że w razie kryzysu jest jakaś opcja i kuchnia roślinna jest coraz bardziej popularna.
      Muszę się po prostu nauczyć regularnie siadać i pisać, bo często czekam na strzał i wenę, a nikt codziennie chaty nie remontuje i okazuje się, że małe rzecz mogą być równie inspirujące. Tego sobie życzę :) Cieszę się, że napisałaś, bo samej ciężko mi się zmotywować, a dzięki Tobie wiem co robić :* Wzajemnie, wszystkiego co najlepsze!
  • wierna fanka

    Najbardziej lubię posty lifestylowe, o dzieciach oraz o wnętrzach, ale i tak z wielką przyjemnością czytam każdy Twój post :) Jestem z Tobą już od kilku lat (pierwszy post na jaki trafiłam to ten, w którym po raz pierwszy szłaś do pracy po urodzeniu Antonia) i jesteś moją ulubioną blogerką, mimo że czytam naprawdę dużo blogów. Oby tak dalej Madziu, nigdy nie trać wiary w siebie <3
    • Soie

      Jeej, to już nawet ja nie pamiętam tego dnia, ale pewnie panikowałam :D Bardzo Ci dziękuję, to bardzo mobilizujące i dobrze wiedzieć, że są osoby, które we mnie wierzą :*
  • Mo.

    Ja natomiast jestem osobą dość młodą „czytam Cię” od gimnazjum, czyli już kilka dobrych lat! Miło czyta się twoje wpisy o rodzinie, uwielbiam twoje podejście do życia i szczerość.
    Sama jestem zwolenniczką DIY i wszelkiego rodzaju ręcznie wykonanych przeróbek, więc to chyba jeden z moich ulubionych tematów.
    Moda natomiast jest dodatkiem, co nie oznacza, że jest zbedna, wrecz przeciwnie.

    Czytelnicy chyba jednak lubią Cię za to, że jesteś i jaka jesteś, tak po prostu :)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Madziu, aby najlepszy dzień z 2017 był najgorszym w 2018 roku!

    Pozdrawiam
    Monika

    • Soie

      Dzień dobry młodzieży! ;) Fajnie, bo wynika z tego, że pewne rzeczy są uniwersalne i dotyczą wszystkich niezależnie od wieku, a ja nie muszę się szufladkować. Bardzo dziękuję za dobre słowo, to dużo dla mnie znaczy.

      Pozdrowienia :)

  • Agata

    Przede wszystkim Twoje posty nie są za dłuuuugie. Szczerze mówiąc, tylko u Ciebie czytam całość tekstu, na innych blogach nie jest to dla mnie do przejścia :p. Krótko (czytaj w sam raz :)) i treściwie – to cenię u Ciebie. I jeszcze to, że nie oceniasz innych :).
    I właściwie wszystkie tematy mnie interesują poruszane przez Ciebie. Twoimi stylizacjami się inspiruję i wyszukuję podobne smaczki ;). Cieszę się jak piszesz posty. Kiedyś na instagramie mi „wyskoczyłaś”, ale już dawno go nie mam, więc tutaj czekam zawsze na coś nowego :)
    Pozdrawiam!
    • Soie

      Haha, dobrze, że mówisz, bo mi czasem tak głupio zostawiać kilka zdać, ale też wychodzę z założenia, że lepiej mniej, a treściwiej niż lać wodę jak Choelho. Instagram jest spoko, tylko nie można za dużo na nim siedzieć i oglądać za ładnych profili ;) Dziękuję, że napisałaś :*
  • mery

    Dużo zdrowia, miłości i mniej słomianego zapału na rok 2018 ;)! Na szczęście nawet stali bywalcy nie dostrzegają słomianego zapału u Ciebie –
    za to dostrzegają wytrwałość, rozwój i dojrzewanie. Jeśli chodzi o tematykę – zdecydowanie kontynuacja tego co potrafisz bardzo dobrze – moda na co dzień w niecodziennym wydaniu i szeroko pojęty lifestyle. Jako, że nie mam jeszcze dzieciaków, najbardziej interesują mnie posty o inspiracjach wnętrzarskich i DIY z tym związanych, o przejściu na dietę roślinną, proste przepisy kucharskie, świetne były też posty z małych-wielkich podróży w tym roku (ale jasne, że te wynikają z okoliczności i nie będzie ich pewnie mega często, choć tego życzę również na nowy rok), trend alerty i ich wykorzystanie na co dzień, ciekawe byłyby też posty o roślinach, sukulentach – wiem, że kiedyś pisałaś, że dopiero od niedawna żyją dobrze w domu, aczkolwiek muszę przyznać, że jesteś tą, która zainspirowała mnie do kupowania dużych pięknych zielonych liści zamiast kwiatów do domu i za to kapelusze z głów. Posty o dzieciakach są szalenie urocze i zdecydowanie przydatne dla innych mam, bo nawet dla nie-mam są. Więcej wskazówek – gdzie kupować dla nich fajne jakościowo ciuchy, książki, zabawki, prezentowniki, pomysły na animację czasu dzieciaków, przemyślenia, podsumowania – myślę, że każda „normalna” dziewczyna ma ochotę czytać to co piszesz, bo piszesz od serca, z głową i szczerze. A to się ceni, to się ceni! Także mamy ochotę nie tylko oglądać, choć jesteś piękna, ale też więcej czytać :)
    • Soie

      Wzajemnie, wszystkiego co najlepsze! Ale mi dałaś tematów do przemyślenia, dziękuję. Mam jeszcze problem, bo często wydaje mi się, że skoro jakiś temat został już poruszony przez x osób, to po co jeszcze ja mam się wypowiadać, ale będę z tym walczyć :) Na roślinach jeszcze się dobrze nie znam (kolejny problem – boję się podawać niesprawdzone informację i muszę wszytko dokładnie przetestować zanim polecę, co mnie nieco ogranicza), ale ostatnio idzie mi coraz lepiej i dostałam od Mikołaja książkę chłopaków z Kwiaty&Miut, więc się szkolę i dam znać o rezultatach. Jeszcze raz wielkie dzięki <3
  • A.

    Witaj w nowym 2018 roku Soie – wszystkiego najlepszego!:) hmmmm, jeżeli chodzi o mnie, to kocham Twoje poczucie estetyki, więc wpadam do Ciebie zarówno po posty wnętrzarskie (od inspiracji po metamorfozy), jak i modowe (black is such a happy colour!;) … ale posty o rodzinie i ogólnie życiu też są super, bardzo lubię je czytać … najmniej interesuje mnie jedzenie, aczkolwiek szukam kogoś, kto wreszcie zachęci mnie do gotowania – jeśli nie Ty, to kto?:) także, reasumując, dla mnie jest super, tak jak jest, choć chciałabym jeszcze częściej i więcej, bo wiedz, że masz dla kogo się produkować!;) czytam Cię naprawdę od lat i wiedz, że nie zamierzam przestać:) pozdrawiam ciepło!!:))
    • Soie

      Cześć! Oby był dla nas dobry :)
      Postaram się wszystko zrównoważyć i obiecuję nie zalewać przepisami, tym bardziej, że w sieci jest ich cała masa. Natomiast do zwracania uwagi na jedzenie będę namawiać, bo w sumie to ważniejsze niż modne ciuchy. A jak się zdrowo gotuje w domu i nie stołuje na mieście, to zostaje więcej na inne rzeczy, same plusy ;) Bardzo dziękuję :*
  • Monika

    Mi najbardziej podoba się to, że jesteś taka ludzka i normalna – nie wywyższasz się, nie brniesz do przodu MIMO WSZYSTKO, wiesz, kiedy należy przestać, odpocząć :) Masz swój styl i nie boisz się go pokazywać. To lubię!
  • En

    Bo jesteś naturalna, zwyczajna, mądra życiowo, masz doprawdy wysublimowany,ale też cudownie klasyczny gust, jesteś źródłem inspiracji życiowo-,modowo- urodowych.
    I zdaje się,że masz piękne życie (nie idealizuję- nie chodzi tu o jego techniczną stronę,a o metafizykę znacznie bardziej,na pewno) i tak samo dobre wnętrze :)

    Wszystko.

  • Kasia

    Hej! Lubię Twojego bloga, najbardziej posty ciuchowe, dietetyczne i mieszkaniowe. Lubię kiedy pokazujesz ciekawe połączenia ubrań czy drugie życie lumpeksowych ciuchów. Męczą mnie blogi dziewczyn, które pokazują ciągle nowe stylizacje za tysiące złotych. Podoba mi się, ze Twój blog jest adekwatny do rzeczywistości (oczywiście z mojej perspektywy hehe), mam nadzieję, ze nie odbierzesz tego źle ;) To na co miałabym ochotę to wymienianie się u Ciebie nowymi „zajawkami życiowymi” (heh to chyba stare określenie) – wiesz np. nowo odkryta muzyka, fajny blog czy film albo po prostu coś nowego co nas wkręciło (np. tak jak post z hamakiem). U mnie takim czymś jest np. odkrycie jak cudowne są kominki eteryczne – naturalny zapach cynamonu i goździków w domu – coś wspaniałego! Dzięki temu, że poleciłaś komuś w komentarzu bloga Blimsien, którego nie znałam, wsiąknęłam tam na kilka dni. Myślę, że w komentarzach później takie watki się rozwijają. Pozdrawiam, wszystkiego dobrego :)
    • Soie

      Hej! :) Olejki eteryczne uwielbiam, często dodaję też do kąpieli. Zapachy to w ogóle trochę moja słabość, wszystko wącham, aż mi czasem głupio.
      Doskonale rozumiem, bo faktycznie można czasem coś podpatrzeć, ale takie konsumpcjonistyczne podejście nie jest budujące. W tym temacie zerknij do Harel: http://harelblog.pl/2018/01/05/luksus-z-drugiej-reki/ – teraz rozumiem jaki ma sens posiadanie kilku(nastu) podobnych rzeczy, do zdjęcia. Bardzo zmotywowałyście mnie do pracy nad blogiem, dziękuję :)
  • EWa

    Jesteś naturalnie piękna i taka prawdziwa ! W dobie napompowanych ust i piersi, mocno wymalowanych twarzy, wulgarnych strojów czy noszenia tego co wszyscy – jesteś sobą i dlatego lubię tu zaglądać :)
    • Soie

      Dziękuję :) A był moment, że dostawałam komentarze, że jestem całkiem ładna, ale jakbym powiększyła usta, to byłoby lepiej. Smutne to jest, że naturalne asymetrie itd. są niepożądane, bo odstają od przyjętego ideału. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy trend i bycie sobą znowu będzie normą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.